Odpowiedzi

  • Użytkownik Zadane
2010-03-09T20:06:21+01:00
8 marzec 2010r.
I znów kolejny dzień pełen pracy. Wstałem o godzinie 7.00 . Robię to głównie z przyzwyczajenia - w końcu 5 lat pracy listonosza robię swoje. Umyłem się, zjadłem śniadanie, ubrałem się w moje piękne, niebieskie służbowe ubranie i poszedłem na pocztę. Odebrałem listy, które mam rozwieźć ; zapakowałem w samochód i wyruszyłem rozwozić listy. Miałem dziś utrudnione zadanie - dzień kobiet - zawsze w tym dniu jest dużo do roznoszenia. Sam musiałem wykombinować jeszcze jakąś niespodziankę dla mojej żony Marysi. Miałem wiele do roboty. Miałem do rozniesienia listy w całym miasteczku. Cóź - trudno się mówi. I jeździłem tak od bloku do bloku i od domu do domu. Szybko minął mi czas. Po skończonej pracy pojechałem do kwiaciarni i kupiłem swojej ukochanej małżonce kwiaty i wielką bambonierkę w kształcie serca. Po powrocie oczywiście złożyłem jej życzenia i wręczyłem prezent. Była rozanielona. Reszta dnia upłynęła mi szczęśliwie i miło.
4 2 4