Odpowiedzi

2010-03-09T20:32:02+01:00
Wiele rzeczy, które są nieużyteczne trafia na strych. Tam pozostają zaniedbane i zakurzone.
Pewnego dnia, gdy robiłam porządki na strychu, znalazłam starego misia. Zniosłam go na dół i spytałam się babci do kogo on należał. Odpowiedziała, że do niej. Zaczęła mi opowiadac jego historię.
"Kiedy chodziłam do siódmej klasy, podobał mi się chłopak imieniem Marek. Miał piękne niebieskie oczy, czarne włosy i był najprzystojniejszym chłopakiem w szkole. Byłam w nim zakochana, ale bez wzajemności. Chciałm mu powiedziec o moim uczuciu, ale nie wiedsziałam w jaki sposób. Na kazdej przerwie patrzyłam się na niego i pisałam mu anonimowe lisciki. Ponieważ nie umiałam mu powiedziec, ze jestem w nim zakochana. Kiedy zamyślona wracałam ze szkoły, zobaczyłam jak całował inną dziewczynę w policzke. Po tym co ujrzałam, wiedziałam, że między nami nic nie będzie. Chodziłam smutna i zawiedziona. Nie skupiałąm się na lekcjach ani na nauca, ponieważ cały czas w głowie miaąłm ten moment. Któregos dnia powiedziałam o tym mojej najlepszej przyjaciółce Ewelinie. Ona oznajmiła mi, ze ta dziewczyna to kuzynka Marka, która mieszka za granicą i on sie po prostu z nia witał. Bardzo mnie ucieszyła ta wiadomosc, lecz nadal nie wiedziałam co mam robic. Moją miłośc próbowałam okazac na wszystkie sposoby, ale wciąż mnie nie zauważał. W szkole miała odbyc się dyskoteka, więc pomyslałam że go zaproszę, nie byłam, pewna czy sie zgodzi, ale spróbowac nie zaszkodzi. Podeszłam do niego i spytałam, czy ze mną pójdzie? Zgodził się. Byłam w siódmym niebie!! Radosc rozpierała moją duszę, potem odprowadził mnie do domu. Na drugi dzień podszedł do mnie wręczył mi tego misia i spytał:
- Bedziesz ze mna chodzic??
Odpowiedziałam:
- Owszem, będziemy najszczęśliwszą parą.
Nasz związek układał się wspaniale. Cała szkoła wiedziała, ze jesteśmy parą. Chodzilismy razem na wszystkie szkole zabawy. Lecz szczęście nie trwa wiecznie, po 7 miesiacach pokłóciliśmy się i skończyła się więź miłosci pomiedzy nami. Oto cała historia wnusiu. Pozostawiłam tego misia na pamiątkę. Za każdym razem, gdy na niego spoglądam, przypomina mi się szkoła podstawowa, lecz nie było dla niego juz miejsca i był nieużyteczny, dlatego wyniosłam go na strych."
Po tej historii zrozumiałam, ze wiele rzecz leżących na strychu ma ciekawa historię. Dlatego warto pozostawiac pamiątki z którymi wiąże sie miła historia. Kiedys jak znajdziemy taką rzecz przypomną nam sie młode lata.

Mam nadzieje że o takie cos chodziło
Pozdro xD
1 1 1