Odpowiedzi

2010-03-09T20:25:28+01:00
”Kto nie zaznał goryczy ni razu, ten nigdy nie zazna słodyczy w niebie”. Cytat ten pochodzi z drugiej części „Dziadów” autorstwa Adama Mickiewicza. Słowa te niosą ze sobą stare i uniwersalne przesłanie, iż cierpienie jest nieodłącznym składnikiem ludzkiego życia i kto go nie doświadczy ten nie zasłuży na szczęście wieczne. Czy mamy jednak pewność, że jest to prawda?
Pierwszym argumentem potwierdzającym słuszność przytoczonego cytatu jest opowieść zapisana na kartkach Starego Testamentu, dotycząca pewnego mężczyzny o imieniu Hiob. Był on jako człowiekiem zamożnym, kochającym ojciec i głową rodziny. Z całego serca wierzył w Boga i jego miłość. Życie Hioba było bardzo szczęśliwe, ale niestety do czasu, gdyż Stwórca pod namowa szatana zesłał na niego falę nieszczęść, wystawiając go w ten sposób na próbę wierności. Hiob utracił cały majątek oraz pomarły jego dzieci, jednak on sam nie załamał się. Zniósł z pokorą i godnością nieszczęścia, które na niego spadły gdyż wierzył, że jego cierpienia miały większy sens. Za swa wierność do Boga, pomimo ciężkiego życia, jakie było mu ofiarowane, Hiob został wynagrodzony. Bóg oddał swojemu wiernemu słudze utracone dobra, kochane dzieci oraz szczęśliwe życie...
Kolejnym przykładem potwierdzającym moją tezę jest przedstawione w Piśmie Świętym cierpienie Jezusa. Chrystus był mesjaszem, dzięki któremu dostąpiliśmy zbawienia. Wyobraźcie sobie, ile musiał wycierpieć na krzyżu, aby odkupić swój lud. Przeszedł on straszliwe męki, ale jako Syn Boży dobrze wiedział, ze jego cierpienie będzie wynagrodzone w niebie, i że jego czyn odkupił grzechy ludu bożego...
Następny utwór, który wspaniale potwierdza moje rozważania to wspaniała opowieść o dziejach Trystiana i Izoldy. Jest to przede wszystkim historia nieszczęśliwej miłości tytułowych bohaterów. Byli oni sobie przeznaczeni, a jednak nie dane im było zostać małżeństwem. Gdy Izolda musiała wyjść za króla Marka, pana i władcę Trystiana, życie pary kochanków było jednym wielkim pasmem cierpień miłosnych. Dopiero po ich śmierci miłość triumfuje. Z grobu Trystiana wyrasta głóg i wnika do grobu Izoldy. Jest to symbol wiecznej, niezniszczalnej i prawdziwej miłości. Wyraźnie mówi on o tym, że pomimo cierpienia obojga kochanków doznali oni spokoju i szczęścia po śmierci...
Przejdę teraz do legendy o świętym Aleksym. Pochodził on z bogatej rodziny, lecz po ślubie z córką cesarza, postanowił odejść z domu i żyć w ubóstwie. Po wielu przejściach Aleksy z powrotem trafił na dwór swoich rodziców. Tym razem jednak nikt nie wiedział o tym, że był on synem możnowładców. Traktowali go wiec jak zwykłego chłopa. Gdy Aleksy przeczuwał, że nadchodzi jego koniec, napisze list, w którym przedstawił swoją biografię. List ten z jego martwej już ręki mogła wyjąc jedynie czysta jak on żona. Dzięki tym zapiskom wszyscy dowiedzieli się o wspaniałym życiu Aleksego. Jest on przykładem doskonałego ascety, który umęczał się za życia, aby dostąpić zbawienia po śmierci. Wierzył, ze szczęście wieczne może uzyskać tylko wtedy, gdy wyrzeknie się dóbr doczesnych, będzie żył w ubóstwie i cierpieniu.
Moim ostatnim argumentem, ale zarazem najważniejszym, jest dramat Adama Mickiewicza, z którego pochodzi cytat przedstawiony w rozpatrywanej tezie. W części drugiej dramatu czytamy o starym, pogańskim zwyczaju zwanym dziady, od którego pochodzi sam tytuł utworu.... W trakcie tej uroczystości na scenie pojawiły się w utworze różne duchy. znikome, ale dobrze wiemy, że istnieją również ludzie, których życie przepełnione jest troskami i nieszczęściami. Jednak zawsze musimy pamiętać, że nie możemy się poddawać, bo to Bóg wystawia nas na próbęJednymi z nich był Józio i Rózia – dwójka dzieci, która za życia nie odczuwała żadnych trosk. Po śmierci, miło spędzali czas w raju, jednak dręczyła je nuda. Nie mogli się dostać do nieba, bo w swym życiu nie doświadczyły nigdy cierpienia. Dlatego na obrzędzie dziadów prosiły zebranych ludzi tylko o dwa ziarnka gorczycy, bo: „Kto nie zaznał goryczy ni razu, ten nigdy nie zazna słodyczy w niebie”...
Mam nadzieję, że powyższymi argumentami udowodniłam tezę, iż cierpienie jest nieodłącznym składnikiem życia i kto go nie dozna w życiu doczesnym ten nie zasłuży na szczęście wieczne. Zgadzam się z tymi słowami w 100%,bo tak naprawdę nikt z nas nie ucieknie przed cierpieniem. Towarzyszy ono każdemu człowiekowi. Dla jednych jest ono. Stawia przed nami różne przeciwności losu byśmy rośli w siłę, by po śmierci przekroczyć bramy raju i żyć w radości, bez żadnych zmartwień i trosk...
15 4 15