Odpowiedzi

2010-03-09T21:00:38+01:00
Król rozkazał, byśmy weszły do sali. Ja niosłam swoje dziecko, ona nie. Wiedziałam, że to dziecko jest moje, ona nie. Moje dziecko żyło, jej nie. Salomon zapytał nas czy obie chcemy tego dziecka. Odpowiedziałyśmy, że tak. Król na nas popatrzył i kazał słudze przeciąć je na pół. Nie wytrzymałam i krzyknęłam "Nie! Nie róbcie mu nic złego! Zostawcie je! Oddajcie je tamtej kobiecie, ale nie zabijajcie go!" Król kiedy to usłyszał kazał oddać dziecko dla mnie powiedział, że ja je kocham i jestem jego matką. Ucieszyłam się gdy to usłyszałam. Będę wdzięczna królowi do końca mojego życia.

Dostałam za to 5 :D
2 5 2