Napisz rozprawke na temat:
LEPIEJ BYC JEDYNAKIEM CZY MIEĆ RODZEŃSTWO?
Bardzo proszę i aby była w miarę długa i zawierała wiele argumentów (za i przeciw) :)
No bardzo proszę aby ona była na poziomie 3 gimnazjum:)
Mam nadzije że znajda się osoby które podejmą sie tego i mi napiszą:))
Tylko nie z internetu!!!!!!!!<błagam>
Błagam nie piszcie mi też że nie umiecie albo cos w tym rodzaju gdyz i tak zaznacze to jako spam i usuna wam te zarobione punkty jako za rozwiązanie zadania!!!
A wiec do dzieła =***
Życze powodzenia:)))

3

Odpowiedzi

2009-10-23T00:42:37+02:00
Mam młodszą siostrę.Od kiedy pamiętam zawsze musiałam się nią zajmować,zawsze jej ustępować.Ona nigdy nie musiała robić tego,co ja musiałam robić będąc w jej wieku.Moje potrzeby zawsze są dla rodziców mniej ważne.Często myślę sobie,gdybym była jedynaczką,tak jak moja przyjacióła Kasia.Wszystko jest dla niej,rodzice ciągle sie nad nią trzęsą,boją się o nią ,niczego jej nie brakuje.Ale, no właśnie ale,nie mogę zrozumieć dlaczego ona zazdrości mnie.Moi rodzice mają sasiadkę-starszą panią,mąż dawno jej zmarł ,a ona została sama w pustym,dużym domu.Codziennie widzimy jak siedzi w oknie i ze smutkiem obserwuje bawiące się dzieci,spacerujących ludzi.Dlaczego jest taka smutna,przecież ma ciszę i spokój no i taki duży dom sama dla siebie.Kiedyś moi rodzice zaprosili ją na herbatę .Tego dnia odwiedziła nas moja babcia -matka mojej mamy-razem z ciocią i dwoma synami.Wszyscy przyjechali z dziećmi,chciałam się schowac,żeby uniknąć tego zamieszania,ale powstrzymało mnie roześmiane spojrzenie starszej sąsiadki. cdn
1 5 1
Najlepsza Odpowiedź!
2009-10-23T01:55:58+02:00
Rodzina jako system wartosci społecznych,ma ogromne znaczenie w życiu kazdego człowieka.Lepiej byc jedynakiem ?czy miec rodzenstwo?,doszukując sie za i przeciw w obu frazach mozna znalesć wiele aspektów ,mających znaczenie.Jako jedynak mam wieksze szanse na lepsze wykształcenie ,oczewiscie zalezne jest to od sytuacji majątkowej rodziców,jednak zwiększa szanse na lepsza przyszłośc.Ma to tez swoje złe strony bycia jedynakiem,czesto ma to wpływ na nasz charakter niekoniecznie ale bywamy samolubni nie potrafimy się dzielic,co daje odzwierciedlenie w życiu dorosłym.A bywa i tak ze złe cechy przekazujemy nastepnemu pokoleniu.W większym spojrzeniu jaki był by swiat tylko jedynaków ,to jak gatunek na wymarciu.Nawiązując do rodzenstwa ,nalezy miec na względzie równiez sytuacje i materjalne i społeczne.Pamietajmy ze wiekszosc z nas chce byc słuchanym chce miec poczucie nie tylko bezpieczeństwa ale i tez mozliwosci okazywania uczuc.Mając np:siostrę czy brata mam na kogo liczyc,moge sie zwierzac .Pomagac i udzielac pomocy co jest bardzo wazne w zyciu.Istotną rzeczą jest to ze przyrost ludności jest zalezny własnie od rodzin wielodzietnych ,jednak panująca patologja,alkocholizm niszczy i rozbija rodzinę.Wefekcie czego dochodzi do sytuacji kiedy to w zyciu dorosłym nie decydujemy sie na zakładanie rodziny ,w obawie przed powtórzeniem się sytuacji.Mozna by wymienic jeszcze wiele ZA i PRZECIW ale najwazniejsze w tym wszystkim jest rodzina.Zyjąc w niej jako jedynak czy któryś z rodzenstwa nalezy pamiętac o wartościach,zasadach ,miłości.By otrzymywac trzeba umiec dawac.
3 5 3
  • Użytkownik Zadane
2009-10-23T01:59:59+02:00
Pochodze z rodziny wielodzietnej,mam młodszego brata i starszą siostre.Zalet jest bardzo duzo tak samo wad.Zbratem zabardzo nie porozmawiam bo jest jeszcze mały ma dopiero 4 latka,ale lubie sie nim opiekowc,bawic chodzic z nim na spacery .Ucze go to co juz umię ,co wiem .Czasami jednak kiedy nie mam ochoty sie nim zajmowac to wolala bym nie miec bata ,te jego krzyki,placz doprowadza mnie do szalenstwa,przeszkadza mi w lekcjach,niszczy mi moje rzeczy ,a jak na niego krzycze a on płacze, zawsze jest to moja wina i mi sie dostaje.Jesli chodzi o siostre,czesto mi pomaga to w zadaniu ,jak mam sie ubrac ,nawet w sprawach sercowych bo jest bardziej doswiadczona, niz ja.A z mama to wiadomo nie powie sie jej o wielu rzeczach.Mamy z siostrą wiele tajemnic ,zawsze mozemy porozmawiac ,co nas cieszy co martwi,jak minoł dzien,poprostu o wszystkim.Czasami nawet wychodzimu razem na miasto aby sie zabawic,podrywamy wtedy fajnych chłopaków a potem mamy co opowiadac.No a kłutnie to sa dopiero ,a to jej szminke zgubiłam a to zniszczyłam ulubiona sukienke,zgubiłam kolczyki,wchodze bez pukania do pokoju.I znowu jest wszystko namnie ,ze to moja wina.Wtedy dopiero zaluje ze mam rodzeństwo.Chiala bym sie nawet wyprowadzic zeby ich nie ogladac .Mamy kuzynke, mieszka niedaleko i ciagle umnie przesiaduje,niema rodzenstwa,wiec jest czestym gosciem.Opowiada mi rozne zeczy ,a jak jej poszło w szkole, ze ma chłopaka ,czasami nawet sie wypłakuje,pozycza odemnie ciuchy,no ja od niej tez oczywyscie no ale do czego zmiezam .Ona jest sama i nie ma z kim porozmawiac,nie ma z kim wyjsc,traktuje mnie jak siostre.Idlatego ciesze sie ze mam rodzenstwo, bo wiem ze nie jestem sama.
:):)mozna pozmieniac lub cos dodac :):)
2 5 2