Odpowiedzi

2010-03-10T15:04:02+01:00
Kraków, 10.03.2010r
Kochana Aniu!
Piszę do Ciebie ten list, gdyż jak wiesz niedawno był Dzień Kobiet. Nie wiem, jak wyglądał on u Ciebie, ale u mnie był całkiem fajny. Zaraz Ci wszystko opowiem.
Kiedy przyszłam do szkoły i weszłam do klasy na lekcję koledzy z klasy przynieśli do pani mającej z nami lekcję czerwoną różę, składając jej piękne życzenia. Następnie jeden z naszych klasowych znajomych wyciągnął zza pleców kilkanaście tulipanów, składając nam również życzenia i wręczył każdej dziewczynie po jednym kwiatku. Byłyśmy bardzo zaskoczone, bo odkąd się znamy chłopaki nigdy w nasze święto na niczego nie dali. Ba nawet nam nie składali życzeń, lecz może dlatego, że nie dorośli wcześniej do takich gestów, a teraz tak. Nasza nauczycielka dała nam chwilę do dojścia do siebie po tym szoku. W ten dzień oczywiście nie musiałyśmy się stresować, bo nauczyciele nas nie pytali. Było naprawdę bardzo miło jak nigdy dotąd. Byłyśmy bardzo zadowolone. Po tym jak wróciłam do domu dostałam pocztą bukiet kwiatów i powiem ci szczerze, że sama nie wiem d kogo. Kto wie może jakiś cichy wielbiciel się się znalazł. Następnie włączyłam telefon gdzie było mnóstwo życzeń z okazji mojego święta. Po podziękowaniu wszystkim za życzenia odbierałam telefony oczywiście od panów z mojej rodziny tj. kuzynów, braci, wujków. Powili mnie to zaczęło nudzić bo w kółko słyszałam: "wszystkiego najlepszego z okazji Twojego święta". Jakby nie potrafili nic innego wymyślić. Po zjedzeniu obiadu i odrobieniu lekcji poszłam do mojej koleżanki świętować. Dużo rozmawiałyśmy o szkole, przyszłości i chłopakach. Zdawałyśmy sobie relacje kto jakie nam życzenia złożył. Bawiłyśmy się szampańsko. Ten dzień na pewno zapamiętam na długo.
To był właśnie mój Dzień Kobiet, który mogę zaliczyć do udanych. Jestem ciekawa jak Tobie minęło to święto. Odpisz do mnie szybko. Będę czekać z utęsknieniem na Twój list.
Pozdrawiam gorąco.