Odpowiedzi

2010-03-10T15:54:52+01:00
Miłość...a cóż to takiego?!

Miłość jest obecnym w życiu każdego człowieka pojęciem, pojawiającym się bez względu na okoliczności, wiek, miejsce czy czas. Każdy spotyka się z tym uczuciem pod różnymi postaciami-mamy do czynienia z miłością rodzicielską, przyjacielską, braterską czy siostrzaną czy taką, która łączy (niegdyś) obcych ludzi. Wielu z nas popiera słowa E.Hemingway'a, iż: ,,Miłość jest największym sensem istnienia", przedkładając to uczucie nad wszystkie inne wartości w życiu. Rzadko kiedy zastanawiamy się: czym naprawdę jest miłość? Ile dla nas znaczy? Jaką pozycję w naszej heirarchii wartości zajmuje?

Wyruszając w podróż po epokach literackich, kązdy zapewne zauważy uniwerslany motyw, przejawiający się we wszystkich okresach- motyw miłości. Już z Biblii dowiadujemy się o uczuciu między dwojgiem pierwszych ludzi, którego owocem jest w gruncie rzeczy cały Lud Boży. Z koleii średniowieczny utwór "Dzieje Tristania i Izoldy" to opowieść o dwojgu kochankacg, którzy za sprawą miłosnego napoju doznają bardzo silnego, spadającego jak grom z jasnego nieba, uczucia. Najsłynniejszą tragedią miłosną obrazującą wielkość i ogromną siłe tego uczucia, jest utwór W. Szekspira ,,Romeo i Julia". Z łatwośią możemy odnależć wątki i pierwiastki miłosne w wielu (kto wie, czy nie w większości?) utworach w każdenj z następujących epok.

Nawiązując do czasów współczesnych, chciałabym zwrócić uwagę na nagimnne używanie pojęcia miłość. Wielu młodych ludzi mówi, że kocha, że są zakochani, że doznają najpiękniejszego uczucia... Który nastolatek może wiedzieć, czym jest prawdziwa miłość? Który ma doświadczenie? Mówimy o sprawach, o których tak naprawdę nie mamy pojęcia, być może dlatego, że "Prawdziwa miłość jest jak duch: każdy o niej mówi, ale niewielu spotkało się z nią twarzą w twarz." (Alfred de Musset).

Carpio Lope de Vega powiedział, że: Nic piękniejszego ponad życie, w życiu- nic ponad czar miłości"... Miłość z całą pewnością jest najpiękniejszym, najwspanialszym, najcudowniejszym, dodającym odwagi i skrzydeł uczuciem, jakiego można kiedykolwiek doświadczyć w swoim życiu. Zaglądając do swojego wnętrza, w głąb sercam powinniśmy doszukać się pewnej prawdy, która ukazuje istotę i wagę tego uczucia. Słowami, które warto zapamiętać są wypowiedziane przez Dietricha Bonhoeffer'a : ,,Nic naprawdę nie jest warte życia oprócz miłości.: Miłość to... to wielka potęga! Przenosci góry, ożywia nieżyjące, umożliwia nimożliwe, a co czarne może być białe!!! zakochani zamykają się w swoim wspaniałaym świecie, który pozostaje wielką zagadką dla patrzących z boku.

Miłość jako motyw literacki czy "zwyczajne" uczucie w życiu jest tematem "rzeką''. Pojawia się w kulturze wysokiej- u takich twórców jak Szekspir, Wolter, Mickiewicz, w dziełach o wysokich walorach, w dziełach uznanych. W literaturze niskiej- w sentymentalnych romansidłach wywołujących łzy u mało wybrednych czytelników, opatrzonych w serducszka seriach typu Harleuqin, również spotykamy się z miłością. W życiu codziennym nietrudno o przykłady związane z tym uczuciem, gdyż każdy, dosłownie każdy, doświadczył miłości. Z tym, że jedni w mniejszym, inni w większym stopniu zasmakowali słodyczy miłości.

Ksiądz Jan Twardowski uważa, iż "Doskonała recepta na miłość niestety nie istnieje. Podobnie jak nie ma gotowej recepty na szczęście. Miłość nie jest tylko uczuciem, jak to się niektórym wydaje. Miłość to ciężka praca. Trzeba umieć się dostosować. Trzeba umieć rezygnować. Miłość jest trudna, ale też piękna. Dlatego warta i pracy, i trudów." To, ile w tym prawdy, powinno być osobistym osądem każdego z osobna, zrobieniem indywidulanego rachunku siemnia, porozumieniem z własnym sercem.

Miłość ... więc czym jest? Jest otwraciem się m drugiego człwoieka,jest szczęściem, jest spojrzeniem duszy, to dawanie, tp cud, to morze emocji... Czasem nawet nie zdajemy sobie sprawy z jej wielkości, nie wiemy, że "Miłość jest lekarstwem, co sprawia cuda codzienne." (philip Bosmans).

Sama tak naprawdę nie przywuązywałam zbytnieu wagi do znaczenia miłości w moim życiu. Myślę, że powinno to styać się dla mnie sygnałem, iż w mojej sferze emocjonalnej, w moim wnętrzu, brakuje wustraczającej pielęgnacji, które (może) pozwoliłaby zachować moją równowagę psychiczną.

A Ty? Myślisz o tym? Ile jest to dla Ciebie warte? ile jesteś gotów poświęcić? Ile z siebie dać? Przecież "Miłość jest to największe i jedyne bogactow na ziemi.


Miałam to w podręczniku od polskiegi ;) xD