Odpowiedzi

2010-03-10T16:24:24+01:00
Jest mi smutno ciągle chce mi się płakać. Przypominam sobie chwile spędzone z tą osobą,jej pogrzeb i chwilę gdy dowiedziałam się że on/ona nie żyje. Świat wydaje mi się niczym. W domu jest cicho smutno i tak jakby juz nikogo w nim nie było. Chce umrzeć bo bez tej osoby czuje się niczym. Dotykam jej rzeczy i mówię do zdjęcia jak do siebie. Zapalam świeczkę kładę się do łóżka i czekam aż ktoś powie mi że to nie prawda. Później idę na cmentarz mówie do grobu jak do swykłej osoby sprzątam zapalam znicze i myśle jak będę żyć dalej. Czuje że trace siły idę spać z myślą, nadzieją że obudze się a ta osoba będzie żyć. A to wszystko to tylko okropny sen. Lecz to tylko taka chwila a tak naprawdę to wszystko to jest prawda. Ale cóż można zrobić Bóg tak jak chciał zrobił a ja muszę się z tym pogodzić...