Problematyka wiersza
"koncert życzeń" tadeusza różewicza

Chodzę po domu na czworakach
Na palcach chowam się po kątach
Udaję starą salopkę
Miotełkę do zamiatania

Nie rzucam się w oczy w ten sposób
Uśmiecham się do wszystkich
Nawet do klamki słucham kroków

Kiedyś wsadziłam palec do garnuszka
Z miodem
Odezwały się głosy trąb
Sąd ostateczny
Mdli mnie
Z miłości
Przedmioty mają zęby i pazury

Ta szafa co stoi otwarta
To mamusia wasza i babcia
To krzesło
Które przestawiają z kąta w kąt
To też babcia

Kochanej mamuni i babuni
W dniu sto pierwszych urodzin
Dwustu lat życzą
Syn synowa i wnuki

1

Odpowiedzi

2010-03-12T13:35:05+01:00
Jest to wiersz o obojętności wobec cierpienia i samotności innych , poeta przedstawił w nim pozornie szczęśliwą rodzinę , w rzeczywistości brak w niej podstawowej wartości , jaką jest miłość.
Podmiot liryczny to babcia , która mieszka u rodziny syna , ale niestety wśród najbliższych nie czuje się szczęśliwa. jest traktowana jak jeden z przedmiotów i choć stara się zajmować jak najmniej miejsca , wciaż czuje sie zbędna, niepotrzebna , zawadza domownikom, więc usuwa im sie z oczu . Mówi " udaję starą salopkę".
W tym domu brakuje miłości i szacunku. Rodzina nie zwraca uwagi na starszą panią. Syn , synowa i wnuki - wypowiadający się w ostatniej strofie wiersza - przestali dostrzegać w kobiecie , która z nimi mieszka , człowieka.Dla nich jest tylko jeszcze jednym niepotrzebnym przedmiotem.
Poeta przedstawił rodzinę , w której nie istnieją więzi rodzinne. To bardzo smutny obraz.
28 2 28