Odpowiedzi

2010-03-10T19:48:22+01:00
Miejsce w ktorym sie znajudje jest wiele tajemnic ktore nie moge zaspokic. jest zarazem tajemnicze jak i pelne pewnego uroku.Znajduje sie w opuszczonym miejscu w ktorym o dziwo panuje jakies prawo. prawo kotre dopoowadza wszystko do stanu nie naruszonego. W dali rozciągaa się rozamite pagórki na których co rusz znajdują sie cos czego nie moge zidenfikowac. Bardzo mnie to intryguje. Przez cały ten obszar rpzciaga sie rzeka o krystalicznej wodzie. Rosna tu przeroznej masci kwaity, krzewyb i drzewa o niektorych pochodzenia nigdzie nie slyszlaem. jedno drzewo mnie zaintrygowalo nahanradziej bylo to drzewo o wysoksci ponad 3 metry. koronbe mialo rozlorzysta o kolorze zywej zieleni z nutka zoltego odcieniu. Pien miał gruby dość ciemny miejscami wydawoalby sie ze jest prawei czarny. Przysziadlam na chwile przy tym dzrewiem wpatrujac sie w niego tepo. Nawet nie wiedzialam kiedy mienało tyle czasu. Czułam że cos mi umknęło, cos bardzo ważnego.Kiedy już chciałam darowac sobie dalszej załebianie się w myślach co to takiego mogłby byc nagle zobaczyłam że drzewa nie masz już tak ciemnego pnniu i tak zywej ziolenj korony. Pien był teraz porosniet od dołu mchem, korona zmienila kolr z zielongo na czerowne lecz kolor zolty pozostal teraz coraz mniej widziany.Zastanaiwalm się co takiego sie przyczyniło do tego przeciez drzewo od tak nie może się zmieniać. Obejrzałam sie i doznałam pewnego zdziwnie , szoku ktore mna omtoalao wszystko sie zmienilo. nie bylo tak jak wczesniej. Jedynie rzeka była ciąglę taka sama. Raptowanie wstałam i szłam prosto przed siebie. nie odczuwalam leku lecz penwien niedoscyt. Ciagle dreczyly mnie mysli co to takiego bylo. dlaczego sie to wlasnie tak stalo. Czylam sie jak alicja w krainie czarow.Ale to nie byoo to . To bylo cos wiecej co przerastalo ludzkie oczekiwania. Idąc takl prosto przed siebie znalalzma mostek ktory pozwalal przejsc na druga strone. Po drugeij stronie była zimno nie wiedac skad wizal sie ten mroz. teraz panowala tam zima. Stanelm zaszokowanem faktem ze po drugiej stronie jeszcze widac rozciagajace sie kolore dzrewa i byjan zielen. sklrecilam w lewo byly tam 2 sciezki. ta poprawej rozciagala sie bez skonca natomiast druga byla waska i juz w dali bylo widacx jakies cienie. bez namyslu wybralam sciezke przedina od prawej. tam natomiast padal deszcz. nie moge opisac emocji jakie mnie ogarnialy. sama nie wiem co w tym momnecie czulam. krajobraz byl podobny do tego na pocztaku lecz nie bylo tam rzeki a drzewo nie wygladaly tak pieknie jak wczesnciej i byla tylko jedna droga. szlam ciagle ta droga i rzedemna byla wilka zlota furtka. otworzyl;am ja z wilekim wisielkiem i ku moim oczom ukazlam sie moj dom. weszlam powoli do domu upewniajac sie bylam w takim szoku ze muslalm to zrobic. z kucnni wyszla moja mama jak nigd nic. nie wiem jak to sie stao ze znalzlam sie w tak tajemniczym miejscu i na nowo wrocilam do domeu cudem wroxilam dod omh bog tylko wiec co kryla sie za 2 scizke.
1 4 1