Wiem że poniższy tekst jest głupi, ale chodzi jedynie o korekte. Sprawdzcie błedy wszystkie proszę.

Natępnego dnia Kino zbudził się wcześnie rano, gdyż był bardzo podniecony. Nie zamierzał dziś jednak iść do pracy. Jego jedynym planem na dzień było sprzedanie perły. Nie zamierzał trzymać tak kosztownej i małej rzeczy przy sobie. Wolał od razu ją sprzedać.
Kino podniósł się i objął wzrokiem cały dom. Zamierzał go zburzyć, a następnie postawić bardziej okazały. Jednak Kino porzucił na razie tę myśl i wyruszył do miasta. Tam napotkał kilku swych dawnych przyjaciół i opowiedział im o złowieniu swojej perły. Ci jednak nie uradowali się, lecz Kino nie zwrócił na to uwagi. Był zbyt pochłoniety własnymi myślami. Udał się następnie do handlarza pereł, u którego wygrzebał z kieszeni swój skarb i prosił go o ocenę.
Hm... Jeszcze tak majestatycznej perły nie widziałem. Jeśli jest prawdziwa powinna być warta fortunę-rzekł kupiec, po czym wyciągnął szkło i dokładnie obejrzał perłe.
I co pan o niej sądzi?- spytał Kino.
Szczęściarz z pana... Prawdziwa i doskonała pod każdym calem, warta nawet 6700 peso!
Kino oniemiał. To była dla niego niewyobrażalna suma. Spytał się czy handlarz nie chciałby jej kupić. Otrzymał pozytywną odpowiedź.
Postanowił nie wracać od razu do domu. Miał zamiar kupić coś niezwykłego. Przypomniał sobie o strzelbie, którą obiecywał przed sąsiadami. Popędził co sił w nogach do sklepu z bronią.
Gdy meksykanin wrócił do swej nędznej chaty, żona jego – Juana- oniemiała z wrażenia. Przed jej oczyma stanął mężczyzna odziany w piękne ubrania, a na ramieniu wisiała mu połyskująca strzelba. Wydawało jej się że ma jakieś omamy, lecz to była rzeczywistość. Kino pod pachą miał paczkę z ubraniami, równie pożądnych co jego. Były dla jego rodziny.
Od tego dnia Kino mienił się niezmiernie. Nie mieszkal już w ubogiej i nędznej chacie lecz w przykuwającym uwagę domu. Nie pracował już jako rybak, lecz jako szanowany kupiec w mieście.Nie było rzeczy, której by nie miał. Coyotito uczęszczał do miejscowej szkoły, w której mógł się pochwalić znajomością pisania i czytania. Niestety Kino stracił przez perłę jedną ważną recz- przyjaciół. Odwrócili się od niego z powodu zazdrości. Uważali, że stracił swój dawny charakter, zaniedbuje żonę i syna zajmując się jedynie bogactwem. Wiedzieli dobrze, że to nieprawda, lecz nie mogli pohamowywać zazdrości.
Pewnego dnia do chaty Juan Thomasa przybyło trzech sąsiadów Kina w celu obmyślenia planu obrabowania. Początkowo gospodarz nie chciał zdradzać brata, ale w końcu ci zdołali go namówić. Postanowili, że spotkają się za domem Kino o północy. Gdy dobiła wyznaczona godzina, w czwórkę weszli do środka przez drzwi od piwnicy. Idąc schodami na górę ujrzeli Kina leżącego na łóżku. Nie spał. Jeden z sąsiadów podkradł się za niego i mocno uderzył go w czaszke, przez co został ogłuszony. Juana spała, więc nie było powodu do obaw. Cała czwórka zaczęła pakować cenne rzeczy do worów i przechodzili do następnych pokoi. Cieszyli się że udaje im się obrabunek. Niestety nie na długo. Kino się wczesnie ocknął. Chwycił za strzelbę. Złodzieje mieli zamaskowane twarze, więc nie wiedział kim byli. Wskoczył do pokoju i zastrzelił każdego. Żaden ze słodzieji nie żył.
Przez to, że Kino zabił brata musiał zostać powieszony. Tym razem jednak szczęściarz miał pecha zginął w bogactwie, lecz żył krótko i niekoniecznie szczęśliwie.

3

Odpowiedzi

2010-03-11T16:40:59+01:00
Czy ten tekst ma być w formie dialogu ?Jesli tak to ma być tak :
-Hm... Jeszcze tak majestatycznej perły nie widziałem. Jeśli jest prawdziwa powinna być warta fortunę-rzekł kupiec, po czym wyciągnął szkło i dokładnie obejrzał perłe.
-I co pan o niej sądzi?- spytał Kino.
-Szczęściarz z pana... Prawdziwa i doskonała pod każdym calem, warta nawet 6700 peso!

a i pamiętaj o ł :
mieszkał

to tylko takie błędy zauważyłam :)
mam nadzieję że pomogłam
1 4 1
2010-03-11T16:41:48+01:00
Raczej wszystko ok. Tylko tu bym zmieniła:

- "Oni" jednak nie uradowali się, lecz Kino nie zwrócił na to uwagi. Był zbyt "pochłonięty" własnymi myślami.
- obejrzał "perłę"
- Przypomniał sobie o strzelbie, którą obiecywał "sąsiadom"
- Tym razem jednak szczęściarz miał pecha - zginął w bogactwie, lecz żył krótko i niekoniecznie szczęśliwie.


super tekst ;Dd
Najlepsza Odpowiedź!
2010-03-11T16:42:43+01:00
Następnego dnia Kino zbudził się wcześnie rano, gdyż był bardzo podniecony. Nie zamierzał dziś jednak iść do pracy. Jego jedynym planem na ten dzień było sprzedanie perły, nie zamierzał trzymać tak kosztownej i małej rzeczy przy sobie. Wolał od razu ją sprzedać.
Kino podniósł się i rozglądną się po domu w którym mieszkał. Zamierzał go zburzyć, a następnie postawić bardziej okazały. Narazie czekała go inna sprawa do załatwienia więc odłożył tak ważne decyzje na potem. Wyruszł do miasta i napotkał kilku swych dawnych przyjaciół z chęcią opowiedział im o złowieniu swojej perły. Ci jednak nie uradowali się, lecz on (?) nie zwrócił na to uwagi. Był zbyt pochłoniety własnymi myślami. Następnie udał się do handlarza pereł, u którego wygrzebał z kieszeni swój skarb i prosił go o wycenienię.
Hm... Jeszcze tak majestatycznej(?) perły nie widziałem. Jeśli jest prawdziwa powinna być warta fortunę-rzekł kupiec, po czym wyciągnął szkło i dokładnie obejrzał perłę.
I co pan o niej sądzi?- spytał Kino.
Szczęściarz z pana... Prawdziwa i doskonała pod każdym calem, warta nawet 6700 peso!
Kino oniemiał. To była dla niego niewyobrażalna suma. Spytał się czy handlarz nie chciałby jej kupić. Otrzymał pozytywną odpowiedź.
Postanowił nie wracać od razu do domu. Miał zamiar zakupić coś niezwykłego. Przypomniał sobie o strzelbie, -którą obiecywał przed sąsiadami- ? O co chodzi, to nie poprawne!, i popędził co sił w nogach do sklepu z bronią.
Gdy meksykanin wrócił do swej nędznej chaty, żona jego – Juana- oniemiała z wrażenia. Przed jej oczyma stanął mężczyzna odziany w piękne ubrania, a na ramieniu wisiała mu połyskująca strzelba. Wydawało jej się że ma jakieś omamy, lecz to była rzeczywistość. Kino pod pachą miał paczkę z ubraniami, równie pożądnymi co jego.
Od tego dnia Kino mienił się niezmiernie. Nie mieszkal już w ubogiej i nędznej chacie lecz w przykuwającym uwagę domu. Nie pracował już jako rybak, lecz jako szanowany kupiec w mieście.Nie było rzeczy, której by nie miał. Coyotito uczęszczał do miejscowej szkoły, w której mógł się pochwalić znajomością pisania i czytania. Niestety Kino stracił przez perłę jedną ważną recz- przyjaciół. Odwrócili się od niego z powodu zazdrości. Uważali, że stracił swój dawny charakter, zaniedbuje żonę i syna zajmując się jedynie bogactwem. Wiedzieli dobrze, że to nieprawda, lecz nie mogli pohamowywać zazdrości.
Pewnego dnia do chaty Juan Thomasa przybyło trzech sąsiadów Kina w celu obmyślenia planu obrabowania. Początkowo gospodarz nie chciał zdradzać brata, ale w końcu ci zdołali go namówić. Postanowili, że spotkają się za domem Kino o północy. Gdy dobiła wyznaczona godzina, w czwórkę weszli do środka przez drzwi od piwnicy. Idąc schodami na górę ujrzeli Kina leżącego na łóżku. Nie spał. Jeden z sąsiadów podkradł się za niego i mocno uderzył go w czaszkę, przez co został ogłuszony. Juana spała, więc nie było powodu do obaw. Cała czwórka zaczęła pakować cenne rzeczy do worów i przechodzili do następnych pokoi. Niestety nie na długo. Kino się wczesnie ocknął. Chwycił za strzelbę. Złodzieje mieli zamaskowane twarze, więc nie wiedział kim byli. Wskoczył do pokoju i zastrzelił każdego. Żaden ze złodziei nie żył.
Przez to, że Kino zabił brata musiał zostać powieszony. Tym razem jednak szczęściarz miał pecha zginął w bogactwie, lecz żył krótko i niekoniecznie szczęśliwie
1 5 1