Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-03-11T18:15:15+01:00
Pewnego dnia ustaliłyśmy z kuzynką że wybierzemy sie do opuszczonego domu oddalonego od naszego miejsca zamieszkania o 2 kilometry. Z opowiadań ludzi było wiadome, że w tej chacie dzieją się przedziwne rzeczy. Lekko się obawiałam tam iśc, ale Anete bardzo nalegała. O godzinie 24 wyruszyłyśmy, było już ciemno, padał deszcz, wiał mocny wiatr. Z każdym krokiem utwierdzałam się w przekonaniu, że stanie się coś złego.Dodatkowo ta mroczna pogoda przyprawiała mnie o dreszcze. Musiałyśmy przejśc przez ciemny las. W pewnym momencie coś w krzakach zaszeleściło, mocno przytuliłam się do Anety i powiedziałam żebyśmy wróciły do domu, ale ona mocno chwyciła mnie za ręke i prowadziła dalej...
Byłyśmy już opodal tego domu,. Atmosfera,która panowała wokól niego była straszna w jego dachu były dziury, skrzypiały drzwi a trawy sięgały do okien. Aneta lekko nacisnęła klamkę i weszła do chałupy , ja za nią. Zaświeciłam latarkę, lecz ona zaczęła migać i wkońcu zgasła. Już wtedy chciałam z tamtąd uciec, ale kuzynka ciągła mnie wgłab mieszkania. Na ścianach wisiały stare portrety ślubne, całe skurzone, w pajęczynach.nagle usłyszałam jak drzwi zaczynają się zamykać.Mocno przyciągnęlam Anete do siebie ,gdy kierowałyśmy się w stronę wyjścia usłyszałyśmy za nami kroki. Szybkim ruchem odwróciłyśmy głowy zobaczyłyśmy jakąś biała zjawe zmierzająca w naszym kierunku, zegar wybił 3:00 (wcześniej przeczytałyśmy, że to godzina duchów) wtedy szarpnęlam Anete i biegłam ile sił w nogach w stronę naszego domu.Zatrzymałyśmy się dopiero na łace opodal naszego mieszkania wtedy wzięłyśmy głeboki oddech i postanowiłyśmy o tej sytuacji zapomnieć i nigdy więcej nie wracać do tego odrażającego miejsca.

4 4 4