Odpowiedzi

2010-03-11T19:51:32+01:00
Duch Pani Marianny
Kilka dni temu, w niewielkiej miejscowości - Nashwille miało miejsce szokujące wydarzenie. Mała, dwunastoletnia dziewczynka imieniem Aleksandra udała się na spacer po okolicy razem ze swoim pieskiem Piorunem. Aleksandra niedawno się wprowadziła do tego miasta, więc chciała zwiedzić chociaż jego część. Było około 18.00, a wiedząc że ściemnia się dopiero o 20.00, stwierdziła, że uda jej się zwiedzić dość sporą część miasta. Wzięła sweter i smycz dla Pioruna, ale nie miała zamiaru jej użyć, bo wiedziała że jej pies zawsze trzyma się blisko niej i ufała mu.. Ale bezpieczeństwa nigdy dosyć. ;) Wyszli z domu, stanęli na chodniku, ale nie wiedzieli w którą stronę iść.. Piorun zdecydował za Aleksandrę - ruszył w stronę jakiegoś wielkiego domu. Dziewczynka nieco się zdziwiła, bo Piorun zwykle tak nie robił, ale poszła za nim. Po chwili stała już przed tym domem. Popatrzyła na jedno z okien i ujrzała postać jakiejś staruszki w białej sukni, która uśmiechnęła się do niej serdecznie, po czym zniknęła. Aleksandra tak zapatrzyła się na kobietę, że całkiem zapomniała o Piorunie. Rozejrzała się dookoła i zaczęła wykrzykiwać jego imię.. Mijały kolejne minuty, a po piesku nie było ani śladu. Aleksandra bardzo się przestraszyła i już chciała iść rozejrzeć się po okolicy, ale w tym momencie usłyszała szczekanie Pioruna. Dobiegało z wnętrza domu. Nie wahając się weszła do środka z zaciśniętą w dłoni smyczą Pioruna. Znowu zaczęła wykrzykiwać jego imię i gwizdać. Po chwili usłyszała kobiecy głos - Nie krzycz tak. Piorun już na Ciebie czeka- powiedziała tajemnicza postać. -Na prawdę? To świetnie! Zaraz zaraz.. Ale kim Pani jest?.. G-g-gdzie Pani jest? - Zapytała wystraszona Aleksandra. - Nazywam się Marianna Wilson i stoję za Tobą Kochanie- odpowiedziała kobieta. Aleksandra odwróciła się i ujrzała białą kobietę.. Ducha Marianny Wilson. Na wielkim zegarze w holu Wybiła północ. W tej chwili kobieta podchodząc do dziewczynki powiedziała- Twój piesek czeka na Ciebie na podwórku.. Ale czy zdążysz do niego wrócić?- zapytała sarkastycznie kobieta-duch i wzięła do ręki nóż. Aleksandra zbladła - M-m-myślę, że.. tak!- krzyknęła dziewczyna, po czym odwróciła się i pobiegła w stronę drzwi. Była odważną dziewczynką. Otworzyła drzwi i rzuciła się do ucieczki. Kobieta zdążyła tylko drasnąć ją nożem. Aleksandra zobaczyła, że Piorun rzeczywiście ma nią czeka.. ale martwy. Wzięła go na ręce (piorun był małym pieskiem) i pobiegła do domu najszybciej jak mogła. Było bardzo ciemno, ale nie przejmowała się tym. Biegła i biegła, aż wreszcie stanęła przed drzwiami frontowymi. Wbiegła do domu, położyła Pioruna na dywanie i ze łzami w oczach wtuliła się w mamę, która była blada ze zmartwienia. Wytłumaczyła wszystko rodzicom. Byli zszokowani. Zdecydowali, że wyprowadzą się z tego miasta.. Dla dobra Aleksandry. Pioruna włożyli do pudełka i zakopali w lesie.. Aleksandra bardzo płakała.. Pewnie długo zapamięta to wydarzenie. Może nawet do końca życia.. Ciekawe tylko, co teraz robi duch Pani Marianny.

Długo zajęło mi napisanie tego tekstu, ale mam nadzieję, że Ci się spodoba ;)
1 5 1