Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-03-11T20:18:38+01:00
Było jesienne popołudnie. Wraz z moim najlepszym kolegą Pawłem wracaliśmy po lekcjach do domu. Zaproponowałem żeby wpadł do mnie pograć w moją najnowszą grę. Tego dnia niebo było pochmurne a ulice szare i smętne. Padał deszcz. Kiedy wchodziliśmy już na klatkę wyprzedziła nas moja siostra Ania.Biegła mokra z wodą chlapiącą w butach. Skrzętnie ukrywała coś pod kurtką. Była tak zafrasowana że nawet nas nie zauważyła. -To była Ania? -spytał Paweł.
-Tak, ale zachowuje się bardzo dziwnie. -odpowiedziałem. Nie czakając dłużej weszliśmy do domu. Chciałem dyskretnie zajżeć do pokoju siostry jednak drzwi były zamknięte. Tak bardzo chciałem dowiedzieć się co też ona kombinuje. -Żeby tylko nie wpędziła się w jakieś kłopoty. - szepnąłem do kolegi. Siedząc w moim pokoju analizowaliśmy co Ania mogła przed nami chować. -Może to jakiś prezent dla Ciebie, dlatego chciała go ukryć- powidział paweł. - Nie, to musiało być coś bardziej ważnego- powiedziałem. Ta zagadka nie dawała mi spokoju. Przecież musiał być jakiś sposób żeby się o tym dowiedzieć. -zaczekaj chwilę- powiedziałem. - podszedłem cichutko do drzwi i zacząłem nasłuchiwać. Panowała kompletna cisza. -Anka, chciałem cię o coś zapytać możesz otworzyć drzwi?- zapytałem - usłyszałem tylko krótkie - nie mam teraz czasu. Musiało mi to wystarczyć, jednak nie wystarczyło. Wróciłem do pokoju pogłębiając się w rozmyślaniach. Po chwili usłyszeliśmy coś bardzo dziwnego. Ciche popiskiwanie. To, chyba głos psa...- powiedział Paweł. -Psa? -zdziwiłem się. - ale z kąd by tu był pies?. W tej chwili nie miałem już żadnych wątpliwości. -Anka! otwóż znamy Twoją tejemnice. - krzyknołem pełen podekscytowania. Po chwili drzwi do pokoju siostry otwożyły się a obok jej łóżka siedział mały puchaty kundelek. -Przecież nie mogłam go zostawić, siedział sam tak bardzo było mi go szkoda- mówiła Ania łamiącym się głosem. Kundelek wyglądał na bardzo zadowolonego jego mokre łapki zostawiły kilka uroczych plamek na dywanie. Nie wiedziałem jeszcze jak na to wszystko zareaguje nasza mama, ale podświadomie wiedziałem że psiak właśnie stał się częścią naszej rodziny. Byłem bardzo szczęśliwy że mam taką dobrą i wrażliwą siostrę, a jeszcze bardziej z tego że w końcu zagadła się rozwiązała i wszystko było jasne.

Opowiadanie na 100 % napisałam sama nie jest to żadna kopia ; )) mam nadzieje że pomogłam ; ) .