Odpowiedzi

2010-03-12T18:14:31+01:00
Postanowiłam wybrać się rowerem do lasu.Wyjełam rower z piwnicy i ruszyłam w drogę.Po 10 minutach byłam już w lesie.Pojechałam w głąb lasu,tam gdzie jeszcze nie byłam.Dojechałam do zamku.zamek wyglądał na opuszczony.Postanowiłam do niego wejść.Zeszłam z roweru i poszłam w stronę zamku.Zamek był duży w środku było mnóstwo pomieszczeń.W jednym pomieszczeniu znalazłam szkatułę ze złotem.Wyszłam z zamku,a szkatułę przymocowałam do bagaznika.Pojechłam rowerem jeszcze dalej.znalazłam się na piękne łące.Jechałam wśród pięknych kwiatów.W powietrzu unosił się cudowny zapach.Wróciłam do domu.Szkatułka ze złotem na pewno przyda się mi.To była cudowna podróż rowerem.
7 2 7
Najlepsza Odpowiedź!
2010-03-12T18:27:52+01:00
Moja wymarzona podróż rowerem.
Często chciałabym podróżować rowerem. Wyjechać gdzieś nie zwracając uwagi na ludzi, szkołe czy innych.
Pewnego dnia postanowiłam wybrać się na własnie taką podróz. Spakowałam do plecaka wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy oraz kilka kanapek i wodę. Bardzo chciałam zabrać swoją przyjaciółke Asię na tą wycieczke niestety była ona teraz chora, więc postanowiłam jechać sama. Na początku nie wiedziałam gdzie chce jechać, wiec postanowiłąm usiąść i sie zastanowić. Myślałam aby się wybrać do parku lub poprostu pojechać przed siebie jak kiedys marzyłam. Szybko więc wsiadłam na rower i powiedziałam do siebie" ta wycieczka musi mi sie udać" i ruszyłąm w droge. Na początku nie było tak ciekawie. Jechałam sama oczywiscie słuchałam muzyki. Nikt mi nie towarzyszył. Mijałam piekny staw. A nad nim były kaczki. Nie miałam jednak ochoty się zatrzymać. Coś we mnie mówiło zebym jechała dalej i dalej. Posłuchałam swojego wewnetrznego głosu. Nagle zrobiło mi się troszke zimno. Powietrze stało sie wilgotne. Z pieknej i słonecznej pogody jaka była stało się chłodno.Słońce jeszcze świeciło, ale nie tak jak wtedy. Nie było czuć tego ciepła. Pomyslałam sobie, że zbliżam sie do jakiegoś lasu. Nie znałam za bardzo tej okolicy, ponieważ zamysliłam się i jechałam cały czas przed siebie. W pewnej chwili chciałam juz zawrócić, ale moja ciekawość wygrała. Wkońcu miałam przeżyc swoją przygodę, moja wymarzoną podróż rowerem. Jechałąm dalej. Jednak coraz bardziej ostroznie. Prawdę mówiac bałam się. Muzykę juz dawno wyłączyłam. Bardzo uważnei słuchałam czy nic nie słychać. I nagle usłyszałam szum wody. Mój rower i ja jechaliśmy dalej. Szum nasilał się. Było coraz zimniej, chłodniej. Dojechałam do jakiegoś podejrzanego miejsca. Była top ścieżka jedna jedyna która prowadziła cały czas prosto. Na jej końcu ujrzałam blask. Zaczeło pachnieć moimi ulubionymi kwiatami konwalii. Jechałam dalej. Coraz bardziej nasilał sie szum wody i zapach kwiatów. Gdy dojechałam na miejsce ujrzałam wielki piękny wodospad. Wokół niego było duzo kwaitów konwalii. A obok jedna mała ławeczka.Rower postawiłam obok niej i usiadłam. Zobaczyłam jaki piękny piękny jest ten wodospad. Woda była przejrzysta. Od czasu do czasu troszkę wody ochlapało mnie. Z głebi zaczeły wynurzać się małe małpki. Były one bardzo miłe. Od razu podeszły do mojego roweru i zaczeły na nim jeździć. Na poczatku się przeraziłąm ze mi go zabiorą ale później mi go oddały. Widok wodospadu i całej tej pieknej krainy był niezapomniany. Nie chciałam się z nim rozstawać niestety musiałam. Dochodził wieczór. Wsiadłam na swój rower i wracałam ta samą drogą. Mijałam znów staw niestety juz nie było tych kaczek. Przez cały czas myślałam o tej mojej podrózy. Zastanawiałam się jak to jest mozliwe. Gdy wróciłąm do domu. Byłam tak zmęczona, że położyłąm się i odrazu zasnełam. I śniła mi się moja wymarzona podróż rowerem. Zawsze chciałam taką przeżyć.

pozdro;d mam nadzieje ze sie spodoba;d
17 3 17