Odpowiedzi

2010-03-13T08:36:09+01:00
"WOJNA PLEMION"



-Dawno, Dawno temu żyło sobie Plemię Helwetów. Było to wielkie Plemię, leżało na wyspie zwaną Argonia. A dowodził nimi Król Eron.
-Pewnego dnia król zwołał zebranie Plemienia
-Bracia! Riakanie Powstali i chcą nas wykluczyć ze Świata! (Zawołał Król)
-Powinniśmy stawić im czoła! I pokonać ich! (Wykrzyknął jeden z rycerzy)
-To nie jest takie proste zeszłej nocy przyleciało trzech smoków z Riakanów i wymordowali 23 włóczników!(Zawołał Ken Zwiadowca)
-Smoki! Smo... (Tu głos strażnika z wieży urwał się)
-Nagle wszystkie wieże runęły jak domek z kart, a z płomieni wyszli jeźdźcy na smokach wraz z armią barbarzyńców.
-Do Broni! Do Broni! (Zawołał Król)
-Za Helwetów! Do Boju! (Krzyczał Dowódca Armii– Baron)
-Bitwa trwała wiele godzin, poległo wiele wojowników a na nieszczęście marna garstka jeźdźców i barbarzyńców.
-Po kilku godzinach Król zawołał: Odwrót! Do doliny!
-Gdy dotarli do doliny Baron powiedział: Tą bitwę przegraliśmy i zapewne przegramy wojnę, lecz chcę powiedzieć, że …
-Smoki lecą! Smoki le...! Powiedział zwiadowca za nim umarł od zatrutej strzały Riakanów
-Nie możemy dalej uciekać.(Powiedział jeden z rycerzy)
-Nie musimy, jeśli zaatakujemy Matkę Smoków to barbarzyńcy, łowcy (łowcy jednostka strzelca) i jeźdźcy staną się bez silni i zaatakujemy ich fortece.(Powiedział Król)
-To głupstwo! Nie oparliśmy ataku! A co dopiero ich zaatakować. (Mówił zwiadowca)
-Nie musimy wysyłać całej armii. Możemy wysłać tylko kilku rycerzy.(Odpowiedział Król)
-To i tak głupstwo. (Wrzasnął jeden ze zwiadowców)
-Królu, jeżeli się zgodzisz mogę dać dowództwo jednemu z moich ludzi, żeby zaatakował fortece wroga a my się wślizgniemy do Sali Królowej Smoków i ją zabijemy a wtedy wszystkie smoki umrą! Raz na zawsze! (Wrzeszczał Baron)
-To świetny pomysł Dragonie podejdź Do mnie! (Powiedział Król)
- Tak Królu, o co chodzi? (Spytał się Dragon)
-Jesteś najlepszym z Wojowników i chcę byś poprowadził atak na Riakanów zgadzasz się?(Spytał Król)
-To jest zaszczyt dowodzić Helwetami a odpowiedź brzmi:Tak będę dowodził Helwetami. (Odpowiedział Dragon)
-A, więc ruszajmy! Bracia! (Wtrącił się Baron)
-Baron, Iron, Black, … (Wypowiadał Król)
-Gdy już mamy skład Jedziemy!(Powiedział Baron)
-Po kilku godzinach jazdy dotarli na miejsce, a tam spotkali Królestwo zamiast Osady
-No … cóż musimy im stawić czoła(Wypowiedział Król)
(W osadzie Riakanów)
-Panie Martial zauważyliśmy atak ze strony Helwetów, lecz niema tam Króla(Powiedział zwiadowca)
-Głupcy! Wymordować mi ich! Jeżeli tego nie zrobicie to sam was wymorduje!(Zawołał Martial)
-Tak jest. (Odpowiedział zwiadowca)
(W armii Erona)
-Do Ataku! Do Ataku! (Krzyczał Dragon)
-Armia nasza zaatakowała fortece Riakanów nadszedł na nas czas. (Powiedział Baron)
-Gdy Dragon i inni dotarli pod mury wyszła armia liczące tysiące armia godna całego świata.
Lecz armia Helwetów nigdy się nie poddaje.
(W jednostkach wybranych)
-Tutaj, tutaj widzę szczelinę. (Szeptał Baron)
-Zwiadowca wykryli nas! Do mieczy!
Niema wyjścia, ja i Baron pójdziemy do pałacu i zabijemy Martial, żeby plemię Riakanów odeszło.(Powiedział Król)
-Tak się stało, lecz pałac chroniła straż.
-Nie damy im rady jest ich za dużo.(Powiedział Eron)
-Ty może nie dasz rady, ale ja dam. (Odpowiedział Baron)
-Gdy weszli do pałacu Martial się odezwał: zawróćcie, albo zginiecie jak reszta! Wprowadzić ich!
-A straż wprowadziła Dragona i Irona
-To jedyni co przeżyli chcecie z nimi się spotkać w niebie? To chodźcie!
-Wymordowaliście wszystkich z mojego plemienia nie daruje wam tego!(Rzekł Eron)
-I Eron podbiegł do Martiala a on wsadził mu ostrze w ciało
-Wy też chcecie zginąć!?(Zapytał Martial)
-Zniszczyłeś moje plemienie!(Wrzasnął Baron)
-I rzucił się na straż z ostrzem w ręku, zabił całą straż i rzekł: Ty zabiłeś mojego Króla więc ja zabije ciebie!
-I rzucił się atakując Martiala.
-To demony! Potrzebują ofiar by żyć!(Rzekł Baron)
-I wszyscy z Riakanów zginęli, a Baron, Dragon i Iron wrócili do szczątek osady zebrali wszystkich wieśniaków z wyspy i odbudowali korzenie Helwetów.
Baron został królem i wszyscy żyli długo i szczęśliwie, do czasu …
;)
3 3 3