Odpowiedzi

2010-03-13T16:31:07+01:00
"Lekarstwo dla złośnicy"
- nie znam książki ale własne opowiadanie...
Była sobie raz dziewczynka którą wszyscy nazywali złośnicą. Bo taka owszem była.
Kiedyś do klasy przyszedł nowy uczeń Arnold syn profesora a z zawodu lekarza.
Chłopiec po miesiącu zauważył że jedna dziewczynka z jego klasy jest jakaś inna.
Nie miała przyjaciół, chodziła ze smutną twarzyczką i na wszystko się złościła. Po pewnym czasie Arnoldzik polubił Basie. Co dizeń dziewczynka zmieniała się w grzeczną i miłą Basie z klasy. Odtąd wszyscy ją lubili. Okazało się że dobroć niszczy złość. I oto lekarstwo dla złośnicy.
26 1 26
Najlepsza Odpowiedź!
2010-03-13T17:05:12+01:00
W klasie 3b była dziewczynka zwana "Złośnicą". Ciągle dokuczała i biła kolegów i koleżanki. Gnębiła wychowawczynię, a ta wpisywała jej multum uwag. Jej rodzice niemal przesiadywali codziennie w szkole u dyrektora.
Pewnego razu wychowawczyni poprosiła panią pedagog o rozmowę z dziewczynką. Pani porozmawiał i zdobyła jej zaufanie. Dziewczynka opowiedziała jej dlaczego tak robi. Okazało się że nikt jej nie lubił od początku i próbowała zwrócić na siebie uwagę. Pani dała jej przyjaźń i odtąd dziewczynka stawała się grzeczniejsza. Przeprosiła w obecności dyrektora panią wychowawczynię i całą klasę. Od tej pory nie ma juz tego przezwiska a dzieci przekrzykują się z kim ona bedzie siedzieć na lekcji. Morał tej bajki jest taki, że każdo dobro zniszczy największą złość która drzemie w człowieku odrzyconym przez społeczeństwo.
12 3 12