1 Proszę o napisanie recenzji filmu ciacho,a nie oglądałam go.
PLAN RECENZJI:
1 TYTUŁ
2 RODZAJ FILMU ANIMOWANY CZY AKTORSKI
3 REŻYSERIA
4 GŁÓWNE ROLE W PRZYPADKU FILMU ANIMOWANEGO POINFORMUJ KTO I W JAKI SPOSÓB UŻYCZA POSTACIAM GŁOSU
5 KRÓTKIE STRESZCZENIE
6 OPINIA
7 UZASADNIJ W KTÓRYM ROKU POWSTAŁ


PROSZĘ O JAK NAJSZYBSZE ODPOWIEDZI NIE KOPIOWAĆ Z NETA















































































































1

Odpowiedzi

2010-03-13T10:23:39+01:00


Niestety nie zadam sobie trudu doszukiwania się w filmie Patryka Vegi głębszego dna, parodiowych odniesień, czy postmodernistycznych przesłań, bo już wystarczająco dużo czasu straciłam wytrzymując w kinie do napisów końcowych. A jedyne co mi przychodzi do głowy na myśl o seansie to takie określenia jak: żenada, porażka i dno kompletne.
Nikt mnie nie przekona że 'Ciacho', to pełna rozmachu i fantazji, trzymająca w napięciu i bogata w dowcipne dialogi opowieść o tym, że każdy może stać się bohaterem i znaleźć swoją drugą połówkę jak pisze sam dystrybutor o filmie.

Może i jestem trochę uprzedzona do najnowszych polskich produkcji komediowych (choć ostatnio kino rodzime cenię coraz bardziej), ale niestety i tym razem nie było mi dane się rozczarować. Rozmachu może i trochę w filmie jest, jeśli zadowolimy się kilkoma spektakularnie niszczonymi samochodami i drogowymi pościgami. Ale mówienie o tym filmie, że „trzyma w napięciu" i „ posiada dowcipne dialogi" to już gruba przesada.

Akcja filmu skupia się wokół rodzeństwa. Oto piękna, młoda policjantka Basia (Żmuda - Trzebiatowska) zostaje podstępnie wrobiona we współpracę z narkotykowym gangiem i wsadzona do więzienia. Na jej szczęście - nieszczęście z odwetem wyruszają jej trzej bracia - najstarszy Dawid (Karolak) - z zawodu ginekolog o „specyficznych" potrzebach seksualnych, średni Krzyś (Bosak) - dość obleśny informatyk lekko wystający spod pantofla swojej hetery, tzn. żony (Liszowska) i najmłodszy Karolek (Małaszyński) nierozgarnięty umysłowo nieudacznik, który siedmiokrotnie oblał egzaminy do policji. Nie trzeba wiele pisać, aby się domyślić, co może wyniknąć z takiego osobowościowego koktajlu.

Zawód aktora od zawsze wiązał się z tym, że trzeba było umieć sprzedać się na ekranie. Widza trzeba przekonać, że oto aktor wtopił się w rolę, stał się graną przez siebie postacią. Wielu się to już udało, wielkie, pamiętne role prawdziwych aktorów pamiętamy przez dziesiątki lat. Ale niestety, to co reprezentują sobą występujące w filmie TVN-owskie gwiazdy daleko ma się do prawdziwego aktorstwa. Wiem, aktor musi zarabiać, ale czy naprawdę wystarczy zadowolić się reklamową maksymą: „Nie ważne co mówią, ważne żeby mówili?"

Z pełnym przekonaniem twierdzę, że film „Ciacho" starym, peerelowskim zwyczajem powinien zostać zakazany i jego miejsce jest na zapomnianej przez wszystkich półce. Czemu, aż tak drastycznie - bo moim skromnym zdaniem film ten obraża widzów (mam tu na myśli siebie) i wprawia w tak ogromne zażenowanie, że chciałoby się wyjść z kina niezauważonym