Odpowiedzi

2010-03-13T17:51:47+01:00
"Chciałabym również wspomnieć o utworze Stefana Żeromskiego pt."Siłaczka". Bohaterką opowiadania jest młoda nauczycielka, Stanisława Bozowska, która po ukończeniu studiów rozpoczyna pracę na wsi, realizując ideę nauczania ludzi z warstw najuboższych, upośledzonych społecznie. Wszystko, co wiemy o pannie Stasi to strzępy wspominek Pawła, pojedyncze słowa chłopów oraz niedokończony list pisany w gorączce do przyjaciółki. Jednakże z tych strzępów informacji wyłania nam się jasny i przejrzysty obraz - kobiety - Prometeusza. Musiała spotykać się z niezrozumieniem, ciemnotą, szykanami. Na jej drodze życia pojawiły się ciernie, kamienie, wyboje, krew, pot i łzy. Stasia jednak potrafiła powiedzieć sobie - u kresu drogi musi świecić słońce ! I szła dalej wprost przed siebie swoimi delikatnymi kobiecymi rękoma ścierając się ze złym, z nie takim, jak być powinien, światem. Możemy sobie wyobrazić jak wyglądał tryb jej życia. Rano lekcje dawane wiejskim dzieciom ? lekcje trudne i męczące. Potem wizyty w domach chłopów, dokształcanie rodziców, może jakaś pomoc w gospodarstwach. Wieczory zaś to trwająca do późnej nocy praca nad "Fizyką dla ludu". Wszystko to w porwanym płaszczu, w zimnej izbie, w biedzie i w samotności. Czyż to nie panna Bozowska powinna powiedzieć dość ? Tylko, że ona miała duszę Prometeusza, ona kochała swoją ideę, wierzyła w to, że jeśli nauczy te dzieci czytać, one potem odbudują swój kraj, a jeśli nauczy je także pisać ? odmienią cały świat. Stasia nie godziła się z zastanym kształtem świata i postanowiła go zmienić. Zdawała sobie sprawę, że świat sam się nie zmieni, bo świat to przecież ludzie ? ludzie są więc zobowiązani aby wciąż je ulepszać. Panna Brzozowska pozostaje wierna temu, w co wierzyła pomimo wszystkich przeciwności, jej postawa jest iście prometejska, ona właśnie idzie aż do końca swojej drogi, do ostatniej chwili, do ostatniej godziny przytomności pracując nad tym opuszczonym, przeznaczonym przez świat wielkich salonów do wiecznej ciemnoty, ludem. Dla Stasi sens ma życie wartościowe, które może odmienić świat, a przynajmniej życie któregoś z tych małych, wiejskich dzieci, które z takim zapałem panna Bozowska uczyła czytać. Stasia wprawdzie umiera, ale tak naprawdę żyje wciąż w sercach swoich uczniów, w ich wiedzy, w dzikiej wściekłości oczu chłopca, który nie zdążył na czas przywieźć chininy, w ciepłych słowach kobiety, która mówi o Stasi ?dobra była?. Dla niej wyzwaniem ówczesnych czasów była walka ze społeczną niesprawiedliwością, moim zdaniem w pełni jej się to udało i zasługuje ona na pamięć wśród swoich wychowanków. "
5 3 5