Pytania do tekstu !!


1- wyjaśnij czemu służy przywolany w akapicie 2 opis sytuacji w punkcie ksero?
2- Z czego wg autora wynika przyzwolenie na sciaganie? odpowiedz na podstawie akapitu 4
3- Wymien 3 mozliwe reakcje nauczycieli na sciaganie ucznia, o ktorej pisze autor
4- WYMIEN 2 mozliwe reakcje rodzicow na wiadomosc, ze ich dziecko sciaga, o ktorych pisze autor
5- Jaka jest wg autora przyczyna dezaktualizacji opinii o przydatnosci przygotowania do sciag w trakcie uczenia sie?
6- na podstawie akapitu 7 wymien trzy cechy charakteru ktore wg autora mozna przypiscac sciagającym uczniom i studentom
7- jakie argumenty podaje autor uzasadniajac twierdzenie ze sciaganie jest wyludzaniem? podaj dwa przyklady . odpowedz na podstawie akapitu 7






1. Gorączka egzaminacyjna trwa. Wraz z egzaminami pojawia się odwieczny problem: ściągać czy nie ściągać?
A jeśli już skorzystamy z tej swoistej „pomocy dydaktycznej”, to czy powinniśmy mieć wyrzuty sumienia?
2. W czasie egzaminów w pobliżu jednego z warszawskich hoteli można zwykle zobaczyć młodych ludzi stojących
w długiej kolejce do całodobowego punktu ksero. Jest późny wieczór i pewnie nikt z przechodniów nie podejrzewa,
że właśnie jest świadkiem przygotowań do oszustwa. Nieliczni nawet jeżeli się domyślają, że to studenci kopiujący
notatki z wykładów, nie uznają ich postępowania za naganne. A przecież są to jawne przygotowania do wyłudzenia
ocen z egzaminu.
3. Korzystając z tych „pomocy dydaktycznych”, czyli ściągając, studenci będą postępować jak starający się o
pożyczkę klienci banku, którzy przedstawiają sfałszowane dowody wysokości swoich dochodów.
4. Sami studenci najprawdopodobniej również nie widzą w swym postępowaniu niczego niewłaściwego. W końcu
przez większość życia wpajano im przekonanie, że ściąganie to część szkolno-uczelnianego folkloru, którego nikt
nie traktuje zbyt poważnie. Tylko niewielu nauczycieli zwalcza ściąganie, za co mają wątpliwą sławę „pił” i sadystów.
W najlepszym razie – nieżyciowych idealistów.
5. Większość nauczycieli traktuje ściąganie pobłażliwie. Przyłapany na tym uczeń zwykle nie ponosi poważniej-
szych konsekwencji. Po prostu traci niedozwoloną „pomoc dydaktyczną” i pisze sprawdzian dalej. Surowsi nauczy-
ciele obniżają sprawcy ocenę z klasówki. Do rzadkości należy stopień niedostateczny. Powiadomienie opiekunów
właściwie nigdy się nie zdarza. Większość rodziców – również wychowanych w duchu pobłażliwości dla ściągania
- i tak zlekceważyłaby sprawę, a niektórzy może nawet oburzyliby się na „nadgorliwego” nauczyciela zawracającego
im głowę głupstwami. Przysposobienie do sztuki wyłudzania nie kończy się ani w czasie przygotowań do sprawdzia-
nu, ani w szkole. Za pomocą wymyślnych usprawnień ściągi umieszcza się w długopisie, za rękawem, w dekolcie,
pod spódnicą. Wielu ludzi – a są wśród nich także nauczyciele – wierzy nawet, że przygotowywanie ściągawek
sprzyja uczeniu się przepisywanego materiału. W kioskach można znaleźć wydrukowane drobną czcionką tego typu
„pomoce naukowe”, a także wydawnictwa zatytułowane „Ściąga z…”.
6. Być może robienie ściągawek miało jakieś zalety dydaktyczne, ale było to w czasach braku dostępu do tanich
możliwości kopiowania i odpowiednio zaopatrzonych księgarń i kiosków. Lecz i wtedy efekty takiej edukacji były
krótkotrwałe, a przyswojona wiedza powierzchowna. Dzisiejsza wersja tego wykrętu głosi, że młody człowiek uczy
się, czytając ściągę przed sprawdzianem…
7. Te wymówki i sztuczki nie zmieniają jednak ściągania w niewinny żart, jest ono bowiem rodzajem wyłudzenia.
Polega na rozmyślnym wprowadzeniu w błąd innych w celu czerpania korzyści. Uczeń czy student ściągający na
sprawdzianie oszukuje nauczyciela, który wyrabia sobie o nim mylną opinię. Oszustowi nie zależy na wiedzy czy
wykształceniu, lecz na bezpośrednich korzyściach: na uniknięciu wysiłku czy lepszej ocenie. Z tego punktu widzenia
postępuje rozsądnie. Przy stosunkowo niewielkim nakładzie pracy czerpie znaczne zyski. Jeśli nabrał wprawy w ścią-
ganiu, to pożytki ze ściągania kumulują się: ma opinię dobrego ucznia czy studenta, otrzymuje nagrody i stypendia
za wyniki w nauce, a potem może nawet świadectwa i dyplomy z wyróżnieniem.
8. Jednakowe traktowanie ściągania i wyłudzania może wydać się przesadzone. Można by sądzić że nawet jeśli
obydwa czyny są podobne, to inna jest przecież skala skutków ściągania, a inne są rozmiary szkód wyrządzonych
przez oszusta. Niekoniecznie. Następstwa oszustwa szkolnego wykraczają daleko poza pojedynczą ocenę. Stopnie
ze sprawdzianów składają się na ogólną opinię o uczniu czy studencie. Od tak powstałej oceny zależą później szanse
absolwenta w staraniach o pracę. Oszustowi z dobrymi stopniami łatwiej będzie zdobyć atrakcyjną posadę niż absol-
wentowi, który uczciwie zapracował na gorsze oceny. Oszust ma niesprawiedliwie większe szanse – przynajmniej na
początku – na lepszą karierę zawodową i życiową.





1

Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-03-13T22:14:09+01:00
1- ma na celu zobrazowanie jak wielkie i powszechne jest ściąganie wśród uczniów
2- gdyż od najmłodszych lat szkolnych jest ono nierozłączne z testami. ściąga się od zawsze i nikt na to nie reaguje, tylko nieliczna część nauczycieli
3- zabranie ściągi, ocena niżej ze spr, ocena ndst, powiadomienie rodziców
4- zlekceważenie sprawy, oburzenie na nauczyciela za zawracanie głowy
5- bo ściągi nie sa robione samemu tylko kserowane, więc nie jest z nich wywodzona żadna nauka a ni powtórka materiału. uczniowie często nawet nie wiedzą co kserują
6- chytry, leniwy, oszust, pomysłowy,
7- niesprawiedliwie dostaje lepsze oceny, uzyskuje miano wzorowego ucznia i nagrody z wyróżnieniem
27 2 27