Odpowiedzi

2009-10-25T09:18:18+01:00
Dnia 30.09.2009r byłam w teatrze w Warszawie na spektaklu pt. "Mały Książę".Siedziałam w pierwszym rzędzie więc widziałam wszystkich aktorów.Małego Księcia widziałam z odległości kilu metrów.Bylo to dla mnie wielkim zdziwieniem gdy po skończeniu podszedł do mnie i przedstawił się.
Od tego czasu polubiłam teatry i oglądam prawie każdy seans z pierwszego rzędu:)))
14 3 14
2009-10-25T13:32:33+01:00
Pewnego dnia wybrałem się do teatru, ponieważ rzadko korzystam z tej rozrywki nie miałem przekonania, czy będę zadowolony. Poszedłem na seans pt; ?Zemsta? napisaną przez Aleksandra Fredrę. Na samym wstępie urzekł mnie wygląd sali oraz przepiękne udekorowanie sceny. Nagle światła zgasły i kurtyna poszła w górę. Aktorzy mieli swoje prześliczne kostiumy i peruki. Widownia była nimi zachwycona. Przedstawienie trwało ponad dwie godziny. Reżyser zaprosił niektórych widzów za kulisy i szczęście miałem bo dopadł mnie ten zaszczyt że reżyser wybrał mnie. Bardzo się tym fascynowałem gdyż nigdy nie byłem w garderobach oraz za sceną. Moja ciekawość nie miała granic. Weszliśmy najpierw na scenę. Bardzo mi się spodobało, ponieważ nic nie było widać oprócz sceny ponieważ nie było widać, bo była nie oświetlona. Przewodnik powiedział że dzięki temu mniej aktorzy się stresują. Weszliśmy za scenę były wąskie schodki które prowadziły do garderoby. Akurat zastaliśmy w niej głównego bohatera. Mogliśmy zadać mu po jednym pytaniu. Wszyscy zadawali pytania czy występowanie mu się podoba dlaczego zawód aktor. A ja zapytałem się czy często zdarza mu się zapomnieć roli. Odpowiedział mi bez zastanowienia że często zapomina roli,ale pomagają mu w tym suflerzy którzy pomagają mu gdy zapomni tekstu. Nie mogłem wyjść z podziwu że nic nie zauważyłem, że aktor zapomniał roli. Po wyjścia z teatru obiecałem że będę chodził częściej do teatru. Lepsze to niż telewizja i komputer. Może ... a może zostanę w przyszłości aktorem.
19 4 19