Odpowiedzi

  • Użytkownik Zadane
2010-03-14T11:18:49+01:00
Sprawozdanie z wycieczki klasowej w gory swietokrzyskie:
Po ośmiu godzinach podróży około godziny 14 dotarliśmy do Zagnańska. Tam podziwialiśmy Bartka - olbrzymi dąb-staruszek. Drzewo to liczące według różnych źródeł 700 - 1000 lat uznawane jest w Polsce za pomnik przyrody.

Bartek pamięta czasy królów.

Następnie w Oblęgorku zwiedziliśmy muzeum polskiego noblisty, autora naszych lektur - Henryka Sienkiewicza. Widzieliśmy tam portrety pisarza i jego rodziny, gabinet, w którym powstały fragmenty "W pustyni i w puszczy", kolekcję broni, dary jubileuszowe oraz fotokopię dyplomu noblowskiego z 1905 roku.

Następnie w ruinach zamku w Chęcinach wysłuchaliśmy historii tego miejsca przedstawionej przez przewodnika ubranego w staropolski kontusz, przymierzaliśmy rycerskie przyłbice, strzelaliśmy z łuku, na baszcie próbowaliśmy spotkać Białą Damę.

Wspaniałą lekcję przyrody przeżyliśmy w Jaskini Raj. Na wszystkich ogromne wrażenie wywarły liczące setki tysięcy lat skały. Przepiękne nacieki, stalaktyty, stalagmity, kolumny pobudzały naszą wyobraźnię. Niektórzy dostrzegli mieszkańców tego miejsca - pająki, a na wybrańców spadły "kropelki szczęścia".

Droga na święty Krzyż trochę nas zmęczyła.

Drugiego dnia naszą wędrówkę rozpoczęliśmy w Nowej Słupi. Przy usytuowanej na skarpie figurze pielgrzyma spotkaliśmy się z panią przewodnik. Razem z nią weszliśmy na teren Świętokrzyskiego Parku Narodowego. Drogą pątników zmierzających do relikwii Drzewa Krzyża Świętego dotarliśmy na szczyt Góry Świętego Krzyża. W klasztorze, który powstał na początku XI wieku, zwiedziliśmy Muzeum Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej, w kaplicy Oleśnickich widzieliśmy relikwiarz z cząstkami Drzewa Krzyża Świętego, w krypcie grobowej zasuszone zwłoki rodziny Oleśnickich i, według tradycji, Jaremy Wiśniowieckiego. Obejrzeliśmy też wystawy Muzeum Przyrodniczo - Leśnego Świętokrzyskiego Parku Narodowego. Następnie odbyliśmy krótki spacer po gołoborzach, podziwiając wspaniałe widoki Łysogór. Z klasztoru udaliśmy się do Świętej Katarzyny, znajdującej się u stóp Łysej Góry. Każdy z nas ze Źródełka Świętego Franciszka zaczerpnął wody, mającej moc leczenia oczu. Aby spełniły się najskrytsze marzenia, z wodą w ustach obiegaliśmy je trzykrotnie. Z pewnej odległości obejrzeliśmy również skryty za wysokimi murami klasztor Bernardynek. Ostatnim etapem naszej wędrówki w tym dniu było Muzeum Minerałów i Skamieniałości. Podziwialiśmy tam okazy szafirów, rubinów, agatów itp. oraz ciekawe skamieliny pochodzące z różnych stron świata.

Szczególnym punktem programu naszej wycieczki był udział w koncercie "Dzieci w hołdzie Janowi Pawłowi II" odbywającym się w Kielcach 18 maja. Najpierw uczestniczyliśmy w Mszy Świętej sprawowanej przez Biskupa Kieleckiego Księdza Kazimierza Ryczana. O godzinie 1330 rozpoczął się koncert. Długo musieliśmy czekać na występ naszych koleżanek i kolegów. Śpiewali jako przedostatni zespół, ale jak mówią "ostatni będą pierwszymi", występ "Dziewiątki" był najciekawszy. Ksiądz Bogdan do wspólnej zabawy i śpiewu zachęcił wszystkich zebranych na kieleckim Placu Jana Pawła II, rozruszał nawet poważnych notabli miejskich. Wspólnie z nami śpiewali i tańczyli. Wspaniałej zabawie nie przeszkodziła nawet mała awaria sprzętu - pękły struny gitary. Najważniejszy jednak był fakt, że wspólnie z innymi uczniami Rodziny Szkół im. Jana Pawła II, mogliśmy oddać hołd naszemu Patronowi i uczcić Jego pamięć.

Naszym występem rozruszaliśmy kielczan.

Gdy zeszliśmy ze sceny, podeszła do nas starsza pani i podziękowała za porywający występ. Powiedziała, że urodziła się w Grajewie, młodość spędziła w Giżycku, po ślubie przeniosła się do Kielc i z wielkim wzruszeniem słuchała występu Mazurów. W trakcie imprezy udzieliliśmy też kilku wywiadów do prasy lokalnej i radia. Za udział w koncercie otrzymaliśmy książeczki o naszym Patronie Janie Pawle II, pamiątkowe znaczki i dyplomy. To wspaniałe wydarzenie pozostanie w naszej pamięci, długo też kielczanie będą wspominać występ uczniów z dalekiego Ełku.

Sobota była ostatnim dniem wycieczki. Najpierw w Jędrzejowie zwiedziliśmy Państwowe Muzeum im. Przypkowskim, w którym podziwialiśmy największą w Polsce wystawę zegarów z różnych epok i różnych stron świata. Następnie w Kamionkach przenieśliśmy się 5 tysięcy lat wstecz. Wędrowaliśmy podziemnym korytarzem prehistorycznej kopalni krzemienia pasiastego i oglądaliśmy rekonstrukcję neolitycznej wioski. Wielkie wrażenie wywarł na nas Park Jurajski w Bałtowie. Spacerowaliśmy wśród makiet dinozaurów naturalnej wielkości, oglądaliśmy neandertalczyków walczących z mamutami, zwiedzaliśmy muzeum. Dużą atrakcją były tu balony z helem. Każdy z nas zakupił jeden, aby choć przez chwilę poudawać kaczora Donalda. Na zabawę namówiliśmy również naszych opiekunów.

Dinozaury były naprawdę ogromne.

W czasie wycieczki nocowaliśmy w schronisku młodzieżowym w Nagłowicach, rodzinnej miejscowości ojca literatury polskiej - Mikołaja Reja. Jest to bardzo gościnne, malownicze, ciekawe i atrakcyjne turystycznie miejsce. Największym powodzeniem cieszył się w nim sklep spożywczy, do którego chodziliśmy na lody, oraz boisko szkolne, na którym z księdzem Bogdanem graliśmy w piłkę nożną. Długo też wspominać będziemy "zieloną noc".

Długo będziemy wspominać Nagłowice i spotkanych tu ludzi.

Do domu wracaliśmy w dobrych humorach, zadowoleni, zwłaszcza, że w Łomży czekała nas jeszcze wizyta w McDonald's.

Żałujemy, że czas tak szybko mija i wycieczka już się skończyła. Pomimo napiętego programu zregenerowaliśmy siły i fantastycznie odpoczęliśmy od zajęć szkolnych. Był to dla nas czas zabawy, ale i nauki. W czasie wędrówki obejrzeliśmy wiele wspaniałych i ciekawych miejsc, które są elementem dziedzictwa kulturowego i historycznego naszego kraju, podziwialiśmy piękno polskiej przyrody, z innymi uczniami rodziny szkół papieskich oddaliśmy hołd naszemu Patronowi. Już teraz zaczynamy odliczać dni do następnej wycieczki.
11 3 11
Troche długie
Komentarz został usunięty
Komentarz został usunięty