Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-10-25T11:04:34+01:00
Pewnego sierpniowego dnia Diana zaprosiła do siebie dziewczyny z klasy. Zastanawiając się nad tym, co mogłyby razem robić, wpadły na pomysł gry pt. „wyzywanka”. Wszystkie wyzwania były dosyć proste, do czasu, kiedy kolej padła na Józie. Wyzwała Anię, żeby przeszła po dachu domu. Ania chcąc zachować swój honor, zgodziła się. Wszystkie dziewczynki ostrzegały ją, starały się przekonać ją do zrezygnowania z zadania. Ania jednak zostawała przy swoim. Pewnie i zdecydowanie weszła na dach po drabinie. Wyprostowana zaczęła stąpać. Dziewczyny dopingowały jej, ale Ania zrobiwszy kilka kroków, zachwiała się i spadła z dachu. Upadek Ani wywołał dezorientacje i niepokój. Po chwili okazało się, że przez upadek Ania złamała nogę w kostce. Boląca noga uniemożliwiała jej chodzenie, więc musiała pozostać przez 6 tygodni w domu. Szkołę odwiedziła dopiero miesiąc po rozpoczęciu nowego roku szkolnego.
75 4 75
fajna krótka wypowiedz dzienki i pozdro
2009-10-25T11:07:08+01:00
-o zielonych włosach.

Ani nie podobały się rude włosy, ponieważ w klasie pewien chłopiec przezywał ją 'Marchewa' . Ani nie bardzo się to podobało więc postanowiła się przemalować... Kupiła farbę koloru bląd. Ale kiedy pomalowała nie była blądynką tylko dziewczynką w kolorze zielonych włosłów.

Jeśli w jakiś sposób pomogłą to się cieszę ;pp.
71 4 71
2009-10-25T13:37:33+01:00
"ZABAWA U DIANY"
Był ciepły , wiosenny poranek . Ania jak co dzień wstała żeśka i chętna do życia . Zeszła ze swojej fajatki na dół do kuchni na śniadanie .
- Wiesz Marylu , dzisiaj idę do Diany . Diana organizuje \" zabawne popołudnie \" u siebie na ogródku . Będziemy układały opowiadania i bawiły się w \" Wyzywankę \" .
Maryla zrobiła gburowtą minę i rzekła \"
- Boże , Aniu daj sobie spokój z tymi bredniami . Czy zauważyłaś , że każde wolne dni spędzasz pisząc te głupie opowiadania ?
- Tak Marylu , ale pani Stacy mówi , że powinnam pisać jak najwięcej , bo to przyda mi się na testach do seminarium . No to ja idę Marylu ! - to powiedziawszy Ania wyszła do swojej przyjaciółki .
Diewczynak chcąc umilić sobie czs postanowiła iść Drogą Białej Rozkoszy . Myślała jak wspaniale by być ptakiem . Nalepiej wróbelkiem . Umielając sobie jeszcze bardziej czas śpiewała nowo poznaną piosenkę w szkole .
Dochodząc do domu Diany poprawiła włosy i wygładziła sukienkę z bufami . Przyjaciółka Ani wybiegła jej na przeciw i wołała
- Och , witaj Aniu ! Jesteś moim pierwszym gościem , będziemy się dzisiaj świetnie bawić ! Przygotowałam twój ulubiony sok malinowy i biszkopty .
- Witaj Diano ! Idąc do ciebie śpiewałam tą nową piosenkę co nauczyła nas panna Stacy . Ona jest piękna !
- Och tak . Chocmy juz Aniu , bo zaraz dziewczynki przyjdą .
Około godziny dwunastej dziewczynki bawiły się w najlepsze . Ganiały się i pisały opowiadania , a nawet pisały powieści podtytułem \" Opowieści z Avonlea \" . W końcu jedna z dziewczynek , a dokładnie Józia Pye :
- Chodżcie , pobawimy się w \" Wyzywankę \" . Oczywiście ja jako pierwsza wyzywam Anię . Założę się , że Ania nie wejdzie na dach domku Diany .
Ania , ponieważ uważanła , że jest odważna i żeby obronić swój honor , powiedziała :
- Dobrze Józiu , przyjmuję wyzwanie . Wejdę na dach domku .
Dziewczynki ( oczywiście oprócz Józi ) zrobiły przestraszone miny i zaczęły krzyczeć jedna przez drugą :
- Nie rób tego Aniu !
- Aniu nie słuchaj Józi !
- Aniu , nie możesz tego zrobić , co ja zrobię jak ci się coś stanie ? Józi jesteś bardzo nie mądrą dziewczynką ! - łkała i krzyczała Diana
Józia obrażona słowami Diany obraziła się i poszła do domu . Wszystkie dziewczynki odetchnęły z ulgą , ale Ania się uparła i powiedziała :
- Muszę podtrzyamć mój honor i wejdę na dach . Idę .
- Och Aniu . Chlip ... - ciągnęły nosem dziewczynki
Ania Schirley uczyniła to co obiecała sobie w duchu i koleżankom . Cały wyczyn przemijał spokojnie , ale na samym końcu Ania zaczęła się wahać , ponieważ potknęła się o lekko wystającą sznurówkę u butka . Ania straciła równowagę i zaczęła spadać . Złapaa się oddstającej dachówki , ale ta się oderwała , a dziewczynka spadła .
Wszystkie dziewczynki po chwili troiły się wokoło dziewczynki . Jedna dziwczynka pobiegła po państwa Barrych , którzy właśnie wrócili z Cormody . Państwo Barry zaczeli opatrywać Anię . Ania nie odzyskiwała długi przytomności dlatego pan Barry pojechał po lekarza . Pani Barry z dziewczynkami zaś przeniosły Anię do pokoju stołowego . Gdy pan Barry przjechał z lekarzem z Anią nie było lepiej .
Lekarz ocucił Anię , a jej nogę zagipsował , ponieważ była złamana . W między czasiepan Barry zawiadomił Amrylę i Mateusza , którzy zdenerwowali się , ale zachowali spokój aż do przyjazdu Ani , Diany , lekarza i pana Barry . Lekarz zalecił Ani codziennie pijać różane herbatki i odwiedziny swojej przyjaciółki .
Po tych słowach Ania jak i Diana ucieszyły się , ponieważ będą widywać się codziennie . Po kilku tygodniach Ania doszła do siebie i nadal była przodującą uczennią pomimo tych wszystkich zaległości
27 3 27