Mam na zadanie z polskiego napisac opowiadanie science fiction ( sf ) pt. Cyberreks jeden dzień mojego życia z robotem .
to ma się dziać tak jak w filmach sf w przyszłości , i nie ma być żadnych wojen czy czegos w tym stylu b pani powiedziała że mamy nastawienie pokojowe xD
I mam teraz do was wielką prośbę , nie musicie mi pisac tego wypracowania ( chociaż byłoby super ) ale podajcie mi jakieś ciekawe pomysły co sie tam moze wydarzyć .
np. że wyjechałam z rodzicami na wycieczkę np. na Plutona ( w sf wszystko jest możliwe bo to jest przysżłość ) i że cos tam ten cyberreks z nami robił , albo ze przezyłam z nim jakąś niesamowitą przygodę . Albo moze to też być dzien w szkole ze sie gdzieś teleportujemy na jakiejś lekcji i coś się tam dzieje .
! Cyberreks nie musi być psem , on się tak tylko anzywa ale moze być zwykłym robotem .
Prosze was o pomoc !!!

1

Odpowiedzi

2009-10-25T14:14:19+01:00
Dobrze zacznijmy tak:
Na początku mojego opowiadania chciałam napisać jeden dzień mojego życia z robotem.
Gdy położyłam się spać nagle jakby jakieś światło spostrzegłam wyciągające się z pod koło mojego okna.Ależ nie to nie było śwaitło to było coś dziwniejszego jakaś może plama świecąca albo podobna do dziury. Chciałam tego dotknąć ale się niedało bo było za daleko okna, więc mówie jeszcze troche i <bumm> <aaaaa> spadałam na dół.Ale w jednym momencie znalazłam się w innej krainie.Jakby w jakiejś baśni.Było tam pięknie.Obok mnie znalazł się jakiś robot w takim samym ksztalcie co ja<czyli człowiek> tylko że miał wszystko inne.Nie miał włosów.Zapytałam się go gdzie ja jestem a on nie nie odpowiedział.Za kilka minut zadałam te samo pytanie a on mnie chwycił za rękę i zaczął fr\unąć ku niebu. W pewnym momencie spostrzegłam że się telepotowałam i że za chmurami był śwait. CAłkiem jak we śnie.Ale jakim cudem si e teleportowałam? Czy to moze jest inny swiat? Przezyłam tam niesamowity dzien. Jadłam przerozne inne owoce i warzywa nawet tam mieli frytki tylko ze jakies inne troche zielonawe i inaczej sie nazywały jakoś tak"farittin"Było też cos do picia takie delikatne i dobre.Umiałam się z nimi dogadać.Ale to było fajne jak mnie zabrali na wycieczke. Może wszystko było tak jak w dzisiejszym swiecie ale inne troche;

Nie wiem co jeszcze wymyslec;)