Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-03-14T19:07:20+01:00
"Dziwna Historia"
Było piątkowe popołudnie dnia 21sierpnia kiedy to przyszli po mnie koledzy. Poszliśmy na boisko pograć w piłkę. Dochodziła godzina 17;00 kiedy to usłyszeliśmy wołanie Pomocy!!.
Wybięgliśmy na ulicę zkąd dobiegał hałas lecz nikogo tam nie było. Jakiś blef pomyśleliśmy i poszliśmy dalej grać. Lecz po chwili znów było słychać Pomocy!! teraz to już nie mogło być kłamstwo zaczailiśmy się za rogiem i czekaliśmy do następnego krzyku. Minęła godzina, druga i nic. poszlismy pograc i znów krzyki ale tak jak by były tuż koło nas.
Wystraszeni pobięgliśmy do domu nie wiedząc o co chodzi.
Powiedzieliśmy o tym rodzicom i poszli z nami zbadac tą sprawę. Nikogo tam nie było obęszliśmy cały plac z kdąd dobiegałay głosy. Rodzice zaczęli sobie żartować, że wymyslamy kiedyy tonagle znów zaczeło wołac coś Pomocy.
Do dnia dzisiejszego ne wiem co to było.
2010-03-14T19:48:28+01:00
Pewnego pochmurnego dnia, podczas wakacji wybrałem się na spacer do lasu z kolegami z kolonii.
Było doskonale, ciągle się ścigaliśmy, gdy nagle jeden z nas wpadł na pomysł, by jak się ściemni iść na cmentarz. Wszyscy od razu poparliśmy jego pomysł, bo przecież nie ma to jak porządna dawka adrenaliny.
Gdy było już ciemno udaliśmy się na pobliski cmentarz przy tutejszym kościele. Spacerowaliśmy nie dając po sobie poznać, że się choć trochę boimy.
W pewnym momencie zorientowałem się, że jednego z nas nie ma. Zadzwoniliśmy do niego i odebrała jego mama, która twierdziła, że nie wrócił jeszcze z kolonii, bo miała jeszcze trwać pięć dni. Szukaliśmy go po całym cmentarzu i zakamarkach małego miasteczka.
Postanowiłem jeszcze raz zadzwonić do rodziców zaginionego kolegi z wakacji jednak go nadal nie było wybrałem więc numer policji. Nie było żadnej wolnej linii, gdy nagle jakaś zimna ręka dotknęła mojego ramienia, był to właśnie ten chłopak, którego szukaliśmy.
Wypytywaliśmy go gdzie był, a on odpowiedział tylko, że musiał dokończyć to co zaczął. Następnego dna odesłano go do domu nie wiadomo dlaczego i do tej pory żaden z nas nie wie o co wtedy wydarzyło się na tym dziwnym cmentarzu.