Odpowiedzi

2010-03-14T20:34:22+01:00
Bałtyk jest dość mocno eksploatowany przez żeglugę morską, co powoduje ryzyko rozlewów. Na Morzu Bałtyckim w ciągu niespełna 40 lat (1964 - 2002) miało miejsce aż 40 katastrof. Do najsłynniejszych należy m.in. zatonięcie Globe Asimi, który uwolnił do morza 16 000 ton ciężkiego oleju opałowego. Na polskiej części Bałtyku największą katastrofą pod kątem wielkości skażenia było zatopienie jednostki szpitalnej Stuttgart w Zatoce Gdańskiej (1943). Skażenie ropą zajęło kilkanaście hektarów wokół resztek statku zalegających na dnie zatoki. Nie ulega wątpliwości, że obszar ten podlega rekultywacji.

Jednak większa ilość zanieczyszczeń w Bałtyku pochodzi z lądu i powietrza. To pierwsze źródło jest szczególnie niebezpieczne, gdyż skażenia doprowadzane są przez rzeki i wody gruntowe (substancje biogeniczne) nieustannie wpływające do zbiornika morskiego. Niestety wśród cieków wodnych wnoszących największy procent zanieczyszczenia znajdują się Wisła i Odra.

Jednym z najskuteczniejszych sposobów ochrony morza jak i każdego innego elementu przyrody jest zmniejszenie emisji zanieczyszczeń. Jednak proces ten przebiega dość wolno, potrzebne są więc bardziej doraźne działania, np. tworzenie morskich obszarów chronionych. Niezmiennie istotna jest również edukacja ekologiczna. Przede wszystkim jednak ochrona naszego morza musi być zorganizowana i opierać się o współpracę wszystkich państw, które korzystają z przywileju położenia na bałtyckich nabrzeżach:
43 3 43