Odpowiedzi

2009-10-25T18:15:11+01:00
Wczoraj rano poszłam do kolektury lotto i poprosiłam o jeden zakład lotto. Cóż, pula wynosiła 10 milionów więc warto było zaryzykować 3 złote z kieszonkowego. Oczywiście po powrocie do domu zapomniałam o kuponie i zajęłam się przygotowaniem do imprezy u Kamili.
Dziś rano obudziłam się z wrażeniem, że coś się zdarzyło dobrego. Przypomniałam sobie o kuponie. Odszukałam i siadłam do komputera, aby odszukać w internecie wyniki. To co okazało się jest zupełnie NIEPRAWDOPODOBNE... Trafiłam szóstkę. Mama sprawdzała, tata też. Zgadza się. Teraz wszyscy gdzieś dzwonią i opowiadają, że mamy milion, bo trafiło osiem osób. Dziwi mnie jak to "mamy"? Przecież to mój kupon, a moi rodzice przez godzinę zdążyli kupić dom, umeblować go i zmienić samochód. Przy tym ostatnim nawet się pokłócili. Oczywiście to wszystko w planach, ale mnie jakoś nikt o zgodę nie pyta. Jestem wręcz zła i chyba zamknę się u siebie w pokoju. Czy w końcu pozwolą mi mieć chociaż psa w tym nowym domu? Pewnie, że się cieszę, bo pieniądze nam się przydadzą. Z radością zamieszkam w domu z ogródkiem, ale czy mnie przez przypadek nikt nie zauważy już nigdy więcej. Przecież nie jestem przeźroczysta, kupon należy do mnie. Dlaczego mama i tato zachowują się jakby kompletnie zwariowali. O, znów się kłócą. Teraz o jakąś wycieczkę. Mama chce do Hiszpanii, a ojciec do Afryki. Zaczyna mnie to denerwować coraz bardziej. To jest zbyt straszne co się tu dzieje. Zatelefonuje do babci, niech ona ich uspokoi, bo za chwilę uwierzę, że pieniądze szczęścia nie dają.



5 5 5