Odpowiedzi

2009-10-25T22:17:30+01:00
Główny bohater powieści uważa samobójstwo za czyn wielki, który dowodzi bycia odważnym i ogromnie silnym wewnętrznie. Twierdzi również, że takie szaleństwo prowadzi czasem do wielkich odkryć, przedstawia kilka historii ludzi, którzy odebrali sobie życie, przekonuje, że samobójstwo z miłości jest całkiem normalną konsekwencją stanu, w którym „cierpienie przekroczy określone granice”. Człowiek zrozpaczony nie jest w stanie się podnieść, nie znajdzie ukojenia, choruje na chorobę, której naturalnym skutkiem jest śmierć („tak jak nie można siłą woli oprzeć się chorobie fizycznej, tak nie można również siłą rozumu oprzeć się chorobie duszy”). Albert nie zgadza się z tymi argumentami, uważa je za śmieszne, zupełnie irracjonalne i trochę przerażające. Oburza się, gdy Werter przykłada sobie pistolet do skroni, co właśnie wywołuje ostrą wymianę zdań na temat samobójstwa, które w samym przyjacielu głównego bohatera budzi głęboką odrazę, uważa je za przejaw słabości człowieka, który nie ma siły walczyć ze swoimi problemami i wybiera od nich najszybszą możliwą ucieczkę. Taka osoba dla niego nie jest więc rozsądna i mądra, bo ulega swojej duszy popełniając czyn głupi i naganny. Wszystkich ludzi opętanych namiętnościami uważa za szalonych, myślących irracjonalnie. Pod koniec rozmowy mężczyźni nie osiągają kompromisu.
2 5 2
  • Użytkownik Zadane
2009-10-25T22:46:30+01:00
Jest to rozmowa całkiem odmiennych poglądem ludzi na zycie i śmierc człowieka. Werter twierdził, że są takie w sytuacje w życiu człowieka, że samobójstwo pozostaje, jedynym sensownym rozwiązaniem.Uwazał ze chwila szaleństwa tworzą ludzie wielcy, poeci, artyści, wszyscy ci, którzy dokonali w życiu czegoś ogromnego i niepojętego.Zdesperowana, załamana i pozbawiona woli życia, osoba może popełnic samobójstwo.Albert ma na ten temat zupełnie przeciwne zdanie. Uważa, że samobójcy to ludzie, nierozsądni, godni pogardy, nie ma żadnego usprawiedliwienia dla odebrania sobie życia, bez względu na pobudki jakie je wywołały.Dziewczynę, która nie mogąc znieść rozstania z ukochanym utopiła się w rzece, nazywa Albert naiwną, niewykształconą, taka która nie odbiera życia takim jakim jest dla człowieka rozumnego, nie żyjącego w ciasnych warunkach i zdającego sobie sprawę ze stanu rzeczy.Fakt jest taki,że cały otaczający nas świat jest zbudowany z cierpienia oraz radości do zycia .Nie ma miary na ocenę postępowania człowieka.Nie ma takiego czynu, który odnosiłby się do działania wszystkich ludzi,skoro nie mamy jasnego wglądu w to co naprawdę człowiek myśli czy czuje ale to- " BÓG DAJE,BÓG ZABIERA".
1 5 1