Odpowiedzi

2010-03-16T11:40:00+01:00
Drogi przyjacielu! Jak już wiesz moja mała Urszula umarła. Mój żal mogę wyrazić tylko przelewając go na papier. Pisząc ten list łzy same cisną się do oczu. Nie mam już nic do stracenia, teraz kiedy nie ma mojej małej Urszulki nie liczy się już dla mnie nic. Wiara o jakiej zawsze pisałem i w którą zawszę tak silnie wierzyłem przestała istnieć (ta wiara w nim naprawde wypaliła się po stracie córki FAKT AUTENTYCZNY). Oprócz braku wiary, mam również myśli obląkanego. Jak myślisz gdzie jest moja ukochana Urszulka? W jaką się krainę udała? Czy do raju poszła? Czy na szczęśliwe Wyspy zaprowadzona( tego nie pisz,objaśniam wyspy według mitologii greckiej gdzie stawali po śmierci sławni bochaterowie.Tren X) Czy ją przez tęskliwe Charon jeziora wiezie i napawa zdrojem niepomnym, że ona nic nie wie o płaczu moim. (objaśniam też nie pisz Charon przewoził dusze zmarłych przez rzekę Styks, zdrojem niepomnym, to tak jakby jego córka po śmierci nie pamiętała nic co była za jej życia).
Kochany przyjacielu, nic tak w życiu nie zabolało mnie bardziej od straty mojej małej Urszulki którą kochałem nad życie. Była dla mnie opoką w trudnych chwilach, radością. A teraz jej nie ma. Nie wiem jak mam dalej tworzyć. Z żalu zaczynam tworzyć Treny po jej stracie. Kiedruje ten list do ciebie bo wiem,że również straciłeś bliską osobę i zapewne podzielisz mój smutek i zrozumiesz o czym piszę. Mam nadzieję, że niedługo mnie odwiedzisz. Z żalem i smutkiem Twój przyjaciel Jan Kochanowski
2010-03-16T11:48:58+01:00
Drogi Przyjacielu!
Piszę do ciebie, bo już sobie z tym wszystkim nie radzę... Ostatnio wiele się wydarzyło. Moja najukochańsza córeczka odeszła.... Umarła...
Serce jest pełne żalu. Nie wyobrażam sobie życia bez Urszulki. Była moim słonkiem kochałem ją niewyobrażalnie mocno. Wszystko robiłem z myślą o niej, nie wiem co teraz będzie, nie chcę wiedzieć. Nawet nie dopuszczałem do siebie myśli, że jej może zabraknąć w moim życiu. A jednak stało się najgorsze. Pisząc to płaczę... Dlaczego to mnie spotkało? Czy moje życie było niegodne i to jest kara od Boga? Jeśli tak to musiałem być na prawdę złym człowiekiem, bo to jest najgorsza rzecz jaka mogła mnie spotkać... Wolałbym sam umrzeć, żeby tylko ona była przy życiu. Była tylko niewinna małą dziewczynką..
Proszę Cię byś mi pomógł... Pomógł to jakoś zrozumieć. Bo ja już nic nie wiem, niczego nie jestem pewien... Liczę na twoją szybką odpowiedź

Jan