Odpowiedzi

2010-03-16T11:44:08+01:00
Wiosna…budzi się ciepłym wiatrem, zapachem, soczystością zieleni, trawy , przyciętych krzewów. Wiatr wysusza mokrą ziemię, jeszcze cichy świergot ptaków wokoło, promienie słońca. Życie…, pełne zapachu,to wiosna myślę, to chwila.


Moja…droga do szkoły…


Idąc , słyszę wyraźniejszy świergot…hm.. duża przerwa na boisku szkolnym… taka w czterech porach roku..…dzieci…najpierw Kuba zza płotu boiska … woła do mnie..


- Proszę pani zakwitło drzewo, proszę zobaczyć…


No cóż, spoglądam… chcąc potwierdzić także moje spacerowe spostrzeżenia zwiastunów wiosny i cóż widzę… rękawiczka na drzewie…


- Zakwitło, a jakże - odpowiadam Kubie …Twoją rękawiczką…


Kuba uparcie dalej, uśmiechając się łobuzersko…


- Ach, proszę pani i jeszcze coś… przyniosłem tę książeczkę , wie pani jaką, tę z naszymi opowiadaniami,wydrukowaną i przez nas ilustrowaną…


Pamiętam, wczoraj mi ją pokazywał. Odpowiadam Kubie...


- Świetnie- zatem poczytamy dzisiaj wszystkim dzieciom …


Idę dalej przechodząc bramę szkoły…a tam dziewczynki krzyczą na całe gardło…


- Dzień dobry pani


I widzę, jak biegną, opasują mnie uściskiem rączek wyciągniętych. Jak tu wydłużyć te moje ręce, by wszystkie naraz utulić..hm.. nie bardzo mogę zrobić krok dalej I tu kolejne zadziwienie…hm…


- Pachnie pani herbatą…


Tak…? Odpowiadam zdziwiona A myślałam, że wiatrem i wiosną…po czym stwierdzam już w myślach, te „bączki głośne”,” owe „pączki”- dzieci wiosny niewątpliwie mają rację


... zapach herbaty zielonej…ależ tak… woda perfumowana… dostałam ją w prezencie od mojego syna Patryka, ona pachnie rzeczywiście nutą herbacianą, zielono-cytrusową…


Zadziwiające jest życie i piękne. Dzieci niewątpliwie mają nosa… do wiosny, biedronek i ...tych pachnących wiosną rękawiczek na drzewie…