Odpowiedzi

2010-03-16T14:38:39+01:00
Bitwa zaczęła się. Nadeszła chwila ostatecznej rozgrywki. Boka siedzi na budce i wszystko obserwuje z góry. Od ulicy Św. Marii nadciąga oddział Czerwonoskórych pod dowództwem starszego Pastora. Wtem Roztega się podniecony okrzyk: ''Wszyscy do ataku! Hura!''.
Część chłopców z grupy Janosza Boki ucieka do wozowni ,inni podążają ku budce.
Czerwonoskórzy ruszają w pogoń za nimi. Nagle zostają zbombardowani piaskowymi kulami. Z drugiej strony placu Feri Acz ze swoją drużyną stoi nieruchomo i z uwagą obserwuje przebieg wypadków. Chyba czeka na coś. Boka zauważa go i posyła swego adiutanta na szaniec, aby przekazał wiadomość innym.
Raz po raz słychać zwycięzkie okrzyki. Nad głowami chłopców unoszą się tumany kurzu i piachu. Pastor powtórnie zostaje zaatakowany. Nagle spogląda na bok i widzi Barabasza celującego w niego piaskiem. Biegnie, aby schwytać chłopca, lecz znowu dostaje w twarz. Ma już pełną buzię piasku, ale otrząsa się i dalej walczy.
Bitwa staje się zaciekła. Na głowy Czerwonoskórych spada ulewa piaskowych bomb. Oto teraz raz po raz z kurzu wyłania się czerwona koszula...