Odpowiedzi

2010-03-18T15:25:49+01:00
Właśnie przechodziłem obok naszego podmiejskiego sklepu, kiedy ujrzałem dziewczynkę, która podskakując biegnie do sklepu. Zatrzymałem się na chwile i zapytałem:
- Jak dziewczynko masz na imię?
- Karolinka, a pan? - zapytała
- Ja mam na imię Piotr, a ty masz na imię tak jak moja dawna zaginiona córka. - odpowiedziałem
- A pan jak mój dawny tatuś, ale pewnego dnia zgubiłam się - zrobiła smutną minkę i dokończyła - i już nigdy nie znalazłam swojej rodziny.
- Wyglądasz jak moja córka. Ale ona miała znamię na ręce. - powiedziałem
- Ja też mam zobacz! - wykrzyczała uradowana
- Córeczko moja kochana! - wydusiłem z siebie okrzyk radości, po czym ukłuło mnie w sercu
- Tatusiu, weź mnie do siebie! - powiedziała uradowana.
I tak kończy się ta historia, a Karolinka i Piotr żyli długo i szczęśliwie.

Koniec
1 1 1