Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-03-16T15:15:13+01:00
Dziesiaj był nisamiowity dzień . przez przypadek pojechałem na bezludą wyspe . chciałem jechac nad morze ale pomyliłem trasy . bardz sie zmartwiłem i czekałem az ktoś mnie uratuje . długo na tej wyspie siedziałem . potem juz zaczołąm myśleć ze zgine tam , ale nie poddawałem sie . czkałem . zjadłęm wszystko co miałem i zaczołęm płakać ponieważ było juz ciemno a nik po mnie nie przyjeżdzał . jednak po krótkim czasie powiedziałem sobie ze przetrwam i sie nie poddam . próbowałęm wymyślić jak z tej wyspy mógłbym wyjść . długo tak myślałęm az zobaczyłęm statek , jednak był za daleko zeby mnie zobaczyć . zawsze bałem sie wody wiec nie umiałem pływać . ale pokonałęm strach . zaczołem szybko płynąć . wiedziałęm ze jak nie dopłyne to zgine tam ale jakoć mi sie udało . od dzis bardzo lubie wode . KONIEC
2 1 2