Odpowiedzi

2010-03-16T16:21:11+01:00
Gdy pierwszy raz miałem z rodzicami pojechać na morze byłem bardzo podekscytowany nie wiedziałem co mnie tam spodka.Gdy dojechaliśmy do Gdyni zobaczyłem z daleka piękne morze. Nigdy niczego tak pięknego nie widziałem . Postanowiłem że będę korzystał z tego do woli. Byłem cały cza uśmiechnięty i radosny a w sercu czułem przyjemne ciepło które ogarniało mnie całego.
2 5 2
2010-03-16T16:22:44+01:00
Będzie to wspaniałe wspomnie zachowana w ażycie. Ujrzałem coś piękneo szumiące morze, pieniące się morze, fale i zachód słońca. W sercu tlumiło się ogromne szczęscie że to własnie mnie spotkało. czułem się bardzo szczęsliwy i jednocześnie podenerwowany całą sytuacją . Serce biło coraz mocniej i ekscytacja calym otoczeniem budziła u mnie ogromną chęc powtórzenie tego nastęonego dnia. Czułem sercu tłumił się jednoicześnie smutek i radość, radość z powodu ujrzenia i przeżycia czegoś takiego a smutek związny był z tym że już nigdy nie poczuję tego co czułem przed chwilą patrząc na morze za kilka lat. Nie mówiąc o moim zachowaniu w którym skakałem śmiełem się i łzy kręciły sie w oku z wraenie. czułem ogromną radość że to własnie mnie spotkało.
2 5 2
2010-03-16T16:33:29+01:00
Pewnego upalnego lata razem z rodzicami pojechałam do Gdyni. Po raz pierwszy w życiu zobaczyłam morze. Było to na prawdę cudowne przeżycie. Kiedy ujrzałam ten przepiękny zachód słońca czułam się tak, jakby ktoś dał mi wszystkie skarby świata. Woda lśniła w słońcu jak najpiękniejsze diamenty. Zachodzące słońce odbijało się w wodzie i mieniło się wszystkimi odcieniami czerwieni. Bardzo pragnę ponownie odwiedzić to cudowna miejsce i myślę,że każdemu na moim miejscu by się tam spodobało.
2 5 2