Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-03-16T17:29:44+01:00
Zapowiadał się piękny dzień do czasu, kiedy rano mama powiedziała, że czeka mnie wizyta kontrolna u dentysty. Nie byłam zachwycona tą wiadomością, każde spotkania ze stomatologiem wiążą się z niemiłymi wspomnieniami. Podczas zajęć w szkole nie mogłam się na niczym skupić. Gdy nadszedł ten dramatyczny moment, ze strachu rozbolał mnie żołądek, a serce waliło jak oszalałe. Ulżyło mi trochę, kiedy dowiedziałam się, ze to jeszcze nie moja kolej i poczekam chwilkę przed gabinetem dentystycznym. Ze współczuciem patrzyłam na małego chłopca, który trzymał swoją mamę za nogę i usilnie błagał, żeby tam nie wchodzić. Wizyta tutaj kosztowała go zapewne wiele nerwów. Po chwili zza drzwi dobiegł przeraźliwy płacz i krzyk, któremu towarzyszył dźwięk wiertła. I w tym momencie mój lęk sięgnął zenitu. Serce skoczyło mi do gardła, a ręce drżały jak nigdy. Zapłakany chłopiec wyszedł z tego strasznego pomieszczenia i w końcu stało się. Do gabinetu weszłam niepewnie i ostrożnie. Widząc te wszystkie urządzenia zaczęło mi się dwoić i troić w oczach. Czułam na przemian zimno i gorąco. Kiedy dentysta kazał mi usiąść na fotelu, moje nerwy wystawione były na ogromną próbę. Kamień spadł mi z serca, kiedy okazało się, że moje zęby są zdrowe i te wszystkie dziwne przyrządy nie będą potrzebne.
Na koniec wizyty stomatolog podarował mi kolorową naklejkę z napisem : DZIELNY PACJENT. Zamykając za sobą drzwi do gabinetu pomyślałam, że nie taki diabeł straszny jak go malują. Teraz zastanawiam się dlaczego za każdym razem tak bardzo przeżywałam każdą wizytę u dentysty. Dopiero teraz uświadomiłam sobie, że naprawdę nie było warto.