Odpowiedzi

2010-03-16T18:04:51+01:00
Nowy rok. Czas postanowień, nowych wyzwań, celów, czytałam w gazecie o nowej diecie arbuzowej. No faktycznie, coś by wypadało zrobić... Obserwując bąbelki powoli, ale konsekwentnie uciekające ze szklanki bezalkoholowego pomyślałam o moim celu, którym będę się kierować przez najbliższe 12 miesięcy, a może nawet dłużej.
Po tej myśli wróciły jednak okrutne wspomnienia: z tamtego roku, i poprzedniego, i jeszcze poprzedniego.... z roku na rok ten sam proces:

1. żółta karteczka
2. piszemy postanowienie, wartości jakieś, drzewko marzeń (?)
3. karteczkę przyklejamy na lodówkę
4. karteczka wisi

W najlepszym wypadku na skutek sił od nas niezależnych odkrytych przez Einsteina karteczka spadnie po 3 tygodniach gdzieś pod lodówkę.
I to ma być mój cel?
Zazwyczaj nie zastanawiam się, dlaczego coś robię, tylko coś robię.” Jak wynika z badań przeprowadzonych przez Centrum Badania Opinii Społecznej, nad sensem życia zastanawiają się głównie ludzie młodzi, którzy nie ukończyli jeszcze 24 lat - 55% z nich twierdzi, że zdarza się im to często.” Mnie o zdanie nie zapytali.... Popsułabym pewnie ta statystykę, gdyż (tłumacząc sobie, że u blondynek to normalne) nie myślę zbyt często, a zwłaszcza na trudne tematy. Na razie moim problemem są uciekające bąbelki ze szklanki nie pozwalające mi się skoncentrować na zadaniu. Chociaż gdyby się tak głębiej zastanowić, jakimiś wartościami kierować się muszę..... Przykryję moje bąbelki w szklance talerzykiem i zastanowię się nad tym głębiej. Zacznijmy od tego, czym jest w ogóle wartość?

WARTOŚĆ
Nowa encyklopedia powszechna PWN © Wydawnictwo Naukowe PWN SA
WARTOŚĆ, filoz. podstawowa kategoria → aksjologii, oznaczająca wszystko to, co cenne i godne pożądania, co stanowi cel ludzkich dążeń; wśród filozofów, zwł. etyków i estetyków, toczy się spór, czy w. jest czymś, co przysługuje przedmiotom obiektywnie czy subiektywnie; obiektywiści ujmują w. jako cechę przysługującą przedmiotowi (zjawisku) niezależnie od jego subiektywnej oceny przez określony podmiot, z określonego punktu widzenia; subiektywiści ujmują w. jako cechę nadawaną przedmiotowi przez podmiot, ujawniającą jedynie określone postawy emocjonalne i wolicjonalne wobec wartościowania.


Ahaa, więc to jest wartość. A jaka jest moja wartość?
Czy marzenie to jest wartość czy tylko rzeczownik? Bo jeżeli to jest wartość, to jest to najprawdopodobniej moja wartość, którą się kieruję.
Wydaje mi się, że każdy ma marzenia i to one właśnie popychają do działania i sprawiają, że czasem robimy taaaakie rzeczy, które potem opowiadać będziemy wnukom na każdym podwieczorku.

Podstawka na szklance nie pomaga. Bąbelki wciąż z uciekają. Skubane.....

Każdy, kto ma jakiś cel, choćby bezskuteczne zatrzymywanie bąbelków w szklance, jest człowiekiem godnym podziwu. Jeżeli kierujemy się marzeniami i stawiamy sobie zarówno cele wyniosłe na bliżej nieokreśloną przyszłość, i te takie mniejsze, codzienne, to dzień po dniu, z roku na rok, odnosimy coraz większe sukcesy i rośniemy zarówno w swoich oczach, jak i oczkach bliskich.
Jak pisał św. Mateusz: „Wszystko możliwe dla tego, kto wierzy”. Wierzmy zatem również we własne siły w dążeniu do wyznaczonych sobie celów.

Żółta karteczkę z tą myślą przykleiłam na lodówkę i tak na wszelki wypadek obkleiłam taśmą klejącą
2010-03-16T18:06:00+01:00
Sentencją może być, hmm. Carpe Dniem (łac, Chwytaj Dzień). :)