Odpowiedzi

2010-03-16T21:08:04+01:00
...Już w starożytności słynny Grek Arystotreles powiedział: "Człowiek jest istotą społeczną, musi żyć wśród ludzi i z nimi współpracować". Całkowicie zgadzam się z tym stwierdzeniem i w poniższych argumentach spróbuję uzasadnić, że ludzie mogą czuć się szczęśliwi tylko w obecności innych osob.
... Jako pierwszym argumentem chciałabym posłużyć się postacią Robinsona Cruzoe z powieści D. Defoe. Otóż bohater tej książki jest chyba najlepszym przykładem na słuszność postawionej przeze mnie tezy. Wiele lat samotnie żył na bezludnej wyspie i dobrze wiedział co to samotność, brak bratniej duszy, osoby, do której można się odezwać. Nie był szczęsliwy, dopóki nie poznał Piętaszka.
...Drugim argumentem może być postać Małego Księcia, który zrobił wszystko byle moc zdobyć przyjaciela. Opuścił swoją ukochaną różę, udał się na bardzo męcząca, niebezpieczną podróż, z której nie wiedział czy wyjdzie cało. Widać, że skoro tyle poświęcił dla znalezienia bratniej duszy, jest to najprawde wazne dla każdego człowieka.
...Podsumowując- żaden człowiek, nawet największy odludek, nie może funkcjonować bez innych ludzi. Są mu oni potrzebni nie tylko w sferze duchowej, by zaspokoić poczucie osamotnienia, ale również jeśli chodzi o codzienne funkcjonowanie- przecież nie każdy jest samowystarczalny. Tylko poprzez współpracę ludzi powstała cywilizacja.
1 5 1