Odpowiedzi

2010-03-16T22:10:42+01:00
Rozwój pierwszych wspólnot chrześcijańskich

W naszym nowym cyklu radiowym poświęconym sprawom pierwotnego Kościoła zajmować się będziemy życiem chrześcijan w II w. po Chr. Z dwóch powodów nasz wybór padł na ten właśnie okres w historii. Jest to, po pierwsze, okres dla dziejów chrześcijaństwa bardzo delikatny i bardzo ważny zarazem. Kościół jest w tym momencie swojej historii — używamy tu słów Renana — jak dziecko, które posiada już dostatecznie rozwinięte wszystkie organy potrzebne mu do życia, odłącza się od matki i zaczyna żyć życiem autonomicznym. W II w. była jeszcze bardzo żywa pamięć apostołów. Pod koniec tego wieku Św. Ireneusz z Lyonu cytował będzie słowa Św. Jana, które mu przekazał mistrz jego młodości, Św. Polikarp, biskup Smyrny, który sam był uczniem ostatniego apostoła. Chrześcijanie, głęboko przywiązani do wspomnień przeszłości, łączą wierność wobec tradycji z odwagą i otwierają przed Kościołem nowe horyzonty, pragnąc, by otrzymany w spadku talent wiary przynosił ciągle nowe owoce. Wspólnoty chrześcijańskie nie zamykają się w getcie; ich wewnętrzna witalność każe im nie bać się konfrontacji z państwem i ze współczesną kulturą. II wiek jest więc jeszcze okresem pierwszej gorliwości, a jednocześnie czasem dynamicznego rozwoju, nie bojącego się ryzyka. Tu leży korzeń jego jeszcze większej mocy wewnętrznej, ale też i kryzysów, które się uwidocznią w dwóch następnych wiekach.

Druga racja, dla której zajęliśmy się tym okresem dziejów Kościoła, leży w tym, że wiek ten wyraźniej niż późniejsze czasy pokazuje nam Kościół będący w swej całości i w swoich wspólnotach lokalnych wielkim znakiem dla pogańskiego społeczeństwa, w którym żył; znakiem budzącym podziw u jednych, a sprzeciw u drugich. Kościołowi, by mógł spełniać wobec świata funkcję znaku zbawienia, nie mogą wystarczyć święte jednostki. W myśli Boga Kościół ma być znakiem jako święty lud, święta wspólnota, której fundamentem i spoiwem jest Chrystusowy typ miłości aż do krzyża, miłości, do której człowiek sam z siebie nie jest zdolny. II wiek pokazuje nam, że znak taki istniał, że ideał chrześcijaństwa w jego wymiarze wspólnotowym był rzeczywiście realizowany przez zwykłych, szarych chrześcijan, że nie jest on wobec tego utopią.

Z tego powodu główny akcent w naszych audycjach położony będzie na życie codzienne pierwszych chrześcijan, choć z początku siłą rzeczy będziemy się musieli zająć naszkicowaniem pewnych ogólnych ram, w których to życie się rozwijało.

Naszym przewodnikiem po tych często ciemnych zakamarkach historii będzie jeden z najbardziej kompetentnych znawców starożytności chrześcijańskiej, długoletni profesor patrystyki w Montrealu, Quebec, a obecnie w Rzymie, Adalbert Hamman, który na ten temat opublikował w 1973 r. pracę pt. „La vie quotidienne des premiers chretiens” („Życie codzienne pierwszych chrześcijan”).

W dzisiejszej pierwszej audycji rzucimy okiem na ramy geograficzne ekspansji chrześcijaństwa w II w.

Jerozolima — Rzym: oto pierwszy etap natarcia. Dokonał się on w I w. Kościół, narodzony w świętym mieście Żydów, jeszcze za życia apostołów Piotra i Pawła zatyka krzyż w stolicy Imperium. Wystarczyła niepowstrzymana i mocna jak wulkan wiara apostoła Pawła, by Ewangelia w jednym pokoleniu przebiegła w odwrotnym kierunku drogę, którą w znoju walk torowały przez dziesiątki lat legiony rzymskie: Antiochia, Cypr, Efez, Filippi, Korynt, Ateny, Rzym i dalej jeszcze Hiszpania — te najdalsze krańce Zachodu, jak ją wtedy nazywano. W 64 r. jest w Rzymie tylu chrześcijan, że nie ma w tym milionowym mieście człowieka, który by o nich nie słyszał. Niechęć zaś do nich jest tak powszechna, że podły manewr Nerona, który na nich zrzuca winę za spalenie Rzymu, nie budzi niczyich podejrzeń czy oporów. Środowisko chrześcijańskie stolicy, Rzymu, jest bardzo kosmopolityczne. Świadczy o tym rodowód czternastu pierwszych biskupów Rzymu. Tylko czterech z nich było rodowitymi Rzymianami, trzech pochodziło z innych stron Italii, pięciu było rodem z Grecji, jeden był Syryjczykiem, a papież Wiktor, ostatni z tej listy, żyjący pod koniec II w., pochodził z Afryki. Chrześcijanin tamtych czasów, jak wszyscy, spoglądał na Rzym, stolicę zdobywców, ale innymi oczyma. Widział on w niej swoją metropolię duchową uświęconą męczeństwem św. Piotra, centrum tej wielkiej rodziny, którą czuli się rozproszeni po całym świecie wyznawcy Chrystusa.

II wiek, oprócz utrwalenia się Kościoła w Rzymie, jest czasem, w którym chrześcijaństwo epoki apostołów, obecne głównie w portach śródziemnomorskich Azji Mniejszej i południowo–wschodniej Europy oraz w miastach leżących wzdłuż głównych szlaków komunikacyjnych lądowych, zdobywa nowe tereny. W Azji Mniejszej wdziera się np. do Bitynii i Pontu leżących nad brzegiem Morza Czarnego, nie omijając nawet małych miast i wsi. Dowodem żywotności i ekspansji Kościoła w tych dwóch prowincjach jest pochodzący ze 112 r. list Pliniusza Młodszego do cesarza Trajana. Wspólnoty chrześcijańskie są tam do tego stopnia dynamiczne, że wzbudzają wokół siebie zawiść, która popycha do anonimowych donosów. Pliniusz w charakterze legata rzymskiego przemierzywszy wzdłuż i wszerz powierzone swojej jurysdykcji tereny stwierdził, że chrześcijanie stanowią w nich poważny tłum, który zaczyna zagrażać instytucjom socjalnym i religijnym Imperium. Miasta i wsie są przez nich zaatakowane — pisze zaniepokojony legat, porównując rozszerzające się chrześcijaństwo do zarazy. Zachodnia Azja Mniejsza ma już na początku tego wieku solidną organizację kościelną. Siedem listów do Kościołów, zamieszczonych w pierwszych rozdziałach Apokalipsy, oraz listy św. Ignacego, świadczą o istnieniu na tamtych terenach przynajmniej dziesięciu stolic biskupich, które wszystkie grawitują wokół Efezu i Smyrny.

Pięćdziesiąt lat później, za panowania Marka Aureliusza, odsłania się nam obraz Kościoła obecnego na prawie wszystkich ziemiach Imperium. Niektóre inskrypcje świadczą o obecności chrześcijańskiej w Marsylii, Kościół zaś w Lyonie zapisał pod koniec II w. jedną z najchlubniejszych kart swej historii. Początki wspólnoty liońskiej giną w zupełnym mroku. Ewangelię do tego ważnego w Imperium ośrodka handlu i rzemiosła zanieśli bez wątpienia chrześcijańscy anonimowi kupcy, rzemieślnicy i lekarze, których ściągała tu sława miasta. Gdy braci było tu już tylu, że mogli się oni ukonstytuować w nowy Kościół lokalny, wspólnoty–matki posłały im biskupa, Potyna. W 177 r. wspólnota liońska została poddana próbie prześladowania. Męczennicy, których imiona greckie i łacińskie znamy, rzucają nam światło na etniczny i socjalny skład Kościoła. Należeli do niego ludzie miejscowi i przybysze z Azji, kupcy i bogate matrony. Św. Ireneusz, który po Potynie obejmie biskupstwo liońskie, będzie się czuł odpowiedzialny za wiernych rozsianych po olbrzymim terytorium, sięgającym od ujścia Rodanu aż po górny bieg Renu.

Innym terenem, na którym w II w. „wybuchło” chrześcijaństwo, jest Afryka Północna. Jej życie polaryzowało się wokół dwóch wielkich miast, Aleksandrii i Kartaginy. Kościół w tym ostatnim mieście znalazł prawdopodobnie swoich pierwszych wyznawców wśród niektórych miejscowych Żydów oraz robotników portowych, którzy usłyszeli o Ewangelii z ust nawróconych marynarzy i kupców zawijających każdego dnia do tego portu. Chrześcijaństwo rozszerzyło się w tych stronach jak ogień, nie oszczędzając osad leżących w górach i na skraju Sahary. 17 lipca 180 r. ścięto w Kartaginie dwunastu chrześcijan — siedmiu mężczyzn i pięć kobiet. Wszyscy oni byli ubogimi rolnikami, których ściągnięto z głębi kraju, ze Scillium, na pokazowy proces do Kartaginy. Za panowania Marka Aureliusza wspólnota kościelna w Kartaginie przyjęła w swoje szeregi wybitnego konwertytę, adwokata Quintusa Septymiusza Tertuliana. Spod jego pióra, przy różnych okazjach, wyszedł taki oto, trochę emfatyczny opis obecności chrześcijańskiej w Afryce Północnej: Naszą wiarę wyznają tysiące osób — mężczyzn i kobiet, należących do wszystkich warstw społecznych. W każdym mieście więcej niż połowa ludności to chrześcijanie. Gdyby oni opuścili miasta, pozostałyby one puste. Narodziliśmy się dopiero wczoraj, a już wypełniamy całą ziemię; miasta, ich przedmieścia, wsie, daleko mieszkające szczepy, urzędy, senat, pałace, rynek, miejsca pracy; brak nas tylko w świątyniach. Jest w tym bez wątpienia trochę przesady, ale niewiele. Prowincja kościelna, która w 220 r. zgromadziła na swym pierwszym synodzie siedemdziesięciu biskupów z Afryki północno–zachodniej musiała rzeczywiście posiadać imponującą liczbę chrześcijan.

Analogicznie bujny rozwój przeżywał Kościół grawitujący wokół Aleksandrii w Egipcie. W mieście tym, w którym kwitły filozofia i kultura, chrześcijaństwo przybrało szybko pewną strukturę intelektualną, która wnet stanie się chlubą tego Kościoła. W 180 r. Panten, w którym połączyły się zapał ewangelisty i refleksja myśliciela, otworzył tam szkołę dla katechumenów, którą można by nazwać pierwszym uniwersytetem chrześcijańskim. Demetriusz, biskup Aleksandrii z końca II w., pierwszy, o którym wiemy coś więcej niż samo tylko imię, rozumiał i popierał to połączenie Ewangelii z refleksją filozoficzną.

Chrześcijaństwo w swoim niepowstrzymanym pochodzie przekroczyło nawet w tym okresie granice Imperium. Dotarło ono bowiem do małego państwa Osroene, leżącego na terenie dzisiejszego Iraku, gdzie ścierały się wtedy kolejno wpływy Rzymian i Partów. Pod koniec II w. istniało tam wiele zorganizowanych wspólnot kościelnych, których duchowym ośrodkiem była Edessa, stolica państwa. Edessa ukazuje się nam w tym okresie jako centrum intensywnej chrześcijańskiej działalności literackiej — dwa wielkie imiona z tej dziedziny to Tacjan i poeta Bardesanes — i jako miejsce promieniowania Ewangelii na Armenię i Persję.

W takich oto ramach geograficznych i organizacyjnych rozwijało się życie chrześcijańskie. Jego rozmaitym przejawom przypatrzymy się w naszych następnych pogadankach.
wow jesteś kujon komu by się chciało tyle pisać
no
Najlepsza Odpowiedź!
2010-03-16T22:53:43+01:00
Życie pierwszej wspólnoty chrześcijańskiej

Powstała na Bliskim Wschodzie, w ówczesnej prowincji rzymskiej Judei, zwanej później Palestyną, w wyniku nauczycielskiej i eklezjotwórczej działalności Jezusa Chrystusa oraz Jego odkupicielskiej śmierci na krzyżu i zmartwychwstania. Pierwsza wspólnota chrześcijańska ukształtowała się w Jerozolimie wokół apostołów. Tworzyli ją Żydzi nawróceni bądź jeszcze za życia Jezusa, bądź w wyniku pierwszej katechezy św. Piotra, wygłoszonej w związku z zesłaniem Ducha Św. (ok. 30 n.e.); zachowywali przepisy Tory, np. dotyczące obrzezania ( judeochrześcijanie), ale też praktykowali chrzest i Eucharystię. Podobne gminy powstawały też w diasporze. W stosunku do członków jednej z takich gmin, działającej w Antiochii Syryjskiej, użyto po raz pierwszy ok. poł. I w. określenia chrześcijanie. Uważano ich początkowo za odłam judaizmu. O ich ostatecznym rozdziale zadecydowała z jednej strony różnica postaw wobec wojny żydowskiej, z drugiej zaś rosnąca liczba wyznawców wywodzących się spoza kręgów żydowskich, co pociągnęło za sobą konieczność uniwersalizacji nowej religii, m.in. poprzez rezygnację z większości przepisów Prawa Mojżeszowego (usankcjonował ją tzw.Sobór Jerozolimski). Znaczącą rolę odegrał w tym procesie św. Paweł z Tarsu. W wyniku jego działalności, a także w wyniku misyjnych podróży św. Piotra, św. Jana Ewangelisty i in. chrześcijaństwo znajdywało wyznawców daleko poza Palestyną - w Egipcie, Azji Mniejszej, Syrii, Grecji, Italii, także w Rzymie. Członkowie rozproszonych gmin chrześcijańskich mieli świadomość przynależności do jednej wspólnoty religijnej.

W 2. poł. I w. spisano księgi NowegoTestamentu, które wraz ze Starym Testamentem (w wersji bliskiej Septuagincie) stworzyły chrześcijański kanon Biblii. Przewodnictwo w gminach było 1-osobowe. Kształtowała się hierarchia, na przeł. I i II w. tworzyli ją biskupi, prezbiterzy i diakoni. W II-III w. powstały patriarchaty w Rzymie, Aleksandrii i Antiochii, nieco później w Konstantynopolu (381) i Jerozolimie (451), a także - poza granicami cesarstwa - katolikaty: w Persji i Armenii (IV w.) oraz w Gruzji (V w.). Miejsce szczególne zajmował biskup Rzymu jako następca św. Piotra, który zginął w tym mieście śmiercią męczeńską. W początkowym okresie, zwłaszcza za panowania Nerona, Domicjana, Trajana, Marka Aureliusza, Decjusza i Dioklecjana, chrześcijanie byli obiektem prześladowań. Dopiero edykt mediolański, wyd. 313 przez Konstantyna Wielkiego i Licyniusza, położył temu kres. 380 ces. Teodozjusz I Wielki uznał ch. za religię panującą, co przyczyniło się do jej rozwoju i ekspansji na całe terytorium cesarstwa. Już wcześniej, od II-III w. zaczęła kształtować się teologia i filozofia chrześcijańska, której wyrazem były pisma Ojców Apostolskich, apologetyka, następnie cała patrystyka (Ojcowie Kościoła i inni pisarze chrześcijańscy).

Dość wcześnie pojawiły się różnice dogmatyczne w rozumieniu prawd wiary, prowadzące do powstawania herezji - znacznymi wpływami na Zachodzie, zwłaszcza wśród plemion gockich, cieszył się arianizm, na Wschodzie z kolei sporo zwolenników zdobywał monofizytyzm i nestorianizm. Ustaleniu dogmatów poświęcone były pierwsze sobory powszechne: Nicejski, Konstantynopolitański I, II i III, Efeski, Chalcedoński - przyjęta wówczas wykładnia, streszczona w tzw. symbolach wiary, obowiązuje do dziś w głównych Kościołach chrześcijańskich, m.in.: katolickim, prawosławnym, protestanckim, anglikańskim. W VIII-IX w. miał miejsce poważny kryzys ideowy spowodowany ikonoklazmem. Od III w. duchowość chrześcijańska znajdowała wyraz w rozwoju najpierw anachoretyzmu, później cenobityzmu i wielkich wspólnot zakonnych. Kształtowała się sztuka, architektura i poezja chrześcijańska.

Postępująca od VII w. ekspansja muzułmanów spowodowała islamizację obszarów dotąd chrześcijańskich na Wschodzie, w Afryce Północnej i Hiszpanii (tę ostatnią odzyskano w wyniku wielowiekowej rekonkwisty). Procesowi chrystianizacji podlegały z kolei coraz rozleglejsze obszary Europy - po Słowiańszczyznę i Skandynawię w IX-XI w. W wyniku tzw. schizmy wschodniej, 1054 chrześcijaństwo podzieliło się ostatecznie na wschodnie (prawosławie) i zachodnie (katolicyzm, Kościół katolicki) - ich dzieje biegły odtąd odrębnymi drogami. Na Zachodzie wzrost autorytetu papieży następował na przemian z jego upadkiem i próbami uzależnienia od władców świeckich lokalnych organizacji kościelnych lub Kościoła jako całości (awiniońska niewola papieży, schizma zachodnia); źródłem tych ostatnich był cezaropapizm, stanowiący szczególną bolączkę Kościoła wschodniego. Podejmowano krucjaty w celu odzyskania ziem będących kolebką chrześcijaństwa lub walki z szerzącymi się ruchami heretyckimi (albigensi), zwalczanymi też przez inkwizycję. Równocześnie kwitło życie umysłowe, rozwijała się sztuka chrześc. najpierw romańska, następnie gotycka. Zawiązały się zakony żebrzące: dominikanów i franciszkanów. W efekcie ruchów reformatorskich, jakie występowały w Kościele katol. w XVI w., powstało szereg odłamów religii chrześc.: luteranizm, kalwinizm, anglikanizm itp., określanych wspólną nazwą protestantyzmu; tworzenie nowych Kościołów mających swe źródło w ch. miało miejsce także w latach późniejszych. Reformacja wywołała też wewętrzną reformę katolicyzmu, m.in. na Soborze Trydenckim. Wielkie odkrycia geograficzne pociągnęły za sobą chrystianizację Afryki, obu Ameryk oraz Australii i Oceanii, prowadzoną zarówno przez misjonarzy katolickich, jak i protestanckich. Trudna i stosunkowo mało owocna była akcja misyjna w Azji ze względu na mocno ugruntowane tam tradycje rel. hinduizmu, buddyzmu i islamu. Sobór Watykański I , przyjąwszy uchwałę o nieomylności papieża, przyczynił się do pogłębienia rozdźwięku między różnymi Kościołami chrześcijańskimi. Równocześnie od poł. XIX w. rozwijał się w chrześcijański ruch ekumeniczny, dążący do zjednoczenia wszystkich wyznawców Chrystusa na drodze wzajemnego dialogu i eliminacji powstałych w ciągu wieków różnic konfesyjnych. Obecnie towarzyszy mu dialog z wyznawcami religii niechrześcijańskich. Na przełomie XIX i XX w. w łonie katolicyzmu zarysował się kryzys związany z modernizmem, później na sytuację Kościoła katolickiego i innych Kościołów chrześcijańskich wpływały znacząco wyzwania o charakterze społecznym i politycznym, zwłaszcza nazizm i komunizm oraz liberalizacja i ateizacja życia.

Podstawą religii chrześcijańskiej jest uznanie Biblii (Pisma Św.), składającej się ze Starego Testamentu i Nowego Testamentu, za objawienie Boże, a Jezusa Chrystusa za Syna Bożego, zapowiedzianego odkupiciela ludzkości. Główne punkty wiary chrześcijańskiej zawiera Nicejsko-konstantynopolitański symbol wiary, zwany też Credo. Jako religia monoteistyczna chrześcijaństwo przyjmuje istnienie jednego Boga w 3 Osobach, które stanowią Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Św. (Trójca Św.). Człowiek, stworzony jako mężczyzna i kobieta oraz jako istota wolna, powołany został do życia w szczęściu i do obcowania z Bogiem, który darzy go miłością i który winien być przezeń kochany. Miłości tej człowiek sprzeniewierzył się poprzez grzech, którego skutkiem są doczesne cierpienia i śmierć. Bóg pragnie wyzwolić człowieka, dlatego objawia się w historii, początkowo narodowi Izraela, potem wszystkim pozostałym. Pełnię objawienia przyniósł Jezus Chrystus, który poprzez swą śmierć na krzyżu odkupił też grzech człowieka wobec Boga, zmartwychwstając następnie i wstępując do nieba. Stał się on założycielem Kościoła jako wspólnoty wierzących, w której działa nieustannie Duch Św. Dalszy los każdego z ludzi zależy od niego samego. Prowadząc życie zgodne z Bożymi nakazami, człowiek wierzący spodziewa się po śmierci zbawienia ( niebo); zatwardziałym grzesznikom grozi natomiast wieczne potępienie ( piekło). Chrześcijanie oczekują tryumfalnego powrotu Chrystusa, czyli paruzji, powszechnego zmartwychwstania i sądu ostatecznego, który rozstrzygnie kwestie nagrody i kary (niektórzy ufają, iż nastąpi powszechne zbawienie, tj. apokatastaza); po nim nastąpić ma odnowa stworzenia i wieczne życie w Bogu. W myśl doktryny chrześcijańskiej człowiek winien starać się nawiązać osobistą więź z Bogiem, przyjmując Słowo Boże mocą wiary i udzielonej sobie łaski, wspieranych zarówno modlitwą i kontemplacją, jak uczestnictwem w życiu Kościoła (liturgia, przyjmowanie Eucharystii i innych sakramentów). Nakazy Boże zobowiązują go m.in. do miłości bliźniego i poszanowania życia - stąd zaangażowanie chrześcijan w życie społeczne, działalność charytatywna, upominanie się o prawa dla prześladowanych itp. są świadectwem ich wiary. Wpływ chrześcijaństwa na cywilizację i kulturę, zwłaszcza europejską, jest od czasów starożytnych olbrzymi. Wyrosło z zespolenia surowych zasad judaizmu z tradycjami grecką i rzymską, które przechowało po upadku cesarstwa rzymskiego. Zasady etyczne chrześcijaństwa przyjmowane są w znacznej mierze nawet przez ludzi niewierzących, traktujących je jako uniwersalne prawdy humanizmu. Chrześcijaństwo sprzyjało też rozwojowi wszelkich gałęzi sztuki - zarówno w sferze duchowej, inspirując ich treści, jak materialnej, poprzez mecenat nad artystami.
8 3 8