Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-03-16T23:46:37+01:00
Moim zdaniem, liczba sprzedanych płyt świadczy o wartości utworów nagranych na nich. Uważam tak, dlatego, iż ludzie chcą muzyki dobrej, odpowiednio do każdego odrębnego stylu muzycznego, których dziś mamy setki idące w tysiące. Gdyby płyta, którą nagrałby dany artysta, byłaby słaba, w internecie mielibyśmy pełno opinii na różnych forach internetowych, a ludzie zamiast kupować ją, ściągali z internetu i sprawdzali, czy faktycznie płyta jest słaba i czy jest sens w ogóle ją kupować. Ja żyję przeświadczeniem, że nie liczy się ilośc, ale jakość. Jako przykład może posłużyć nam chociażby Michael Jackson, który sprzedał miliony płyt na całym świecie, a jego muzyka, mimo jego przedwczesnej śmierci, jest nieśmiertelna, tylko dlatego, iż utwory z każdej płyty były przebojami. Niestety, dziś daleko posunięta komercjalizacja przemysłu muzycznego nie pozwala nam rozkoszować się dobrą muzyką, płyty najczęściej mają słaby materiał, jedynie poszczególne utwory nadają się na ich przesłuchanie. Uważam, że jest to temat rzeka, jednak uważam, iż ilość sprzedaży płyt idzie w parze z jakością. Nie możliwością jest sprzedać przykładowo 100 tysięcy płyt beznadziejnych i słabych, wydaje się to nielogiczne. Tak jest w rzeczywistości. Artyści pokroju Seala czy chociażby Guns and Roses, są i były taką marką, która nie może pozwolić sobie na fuszerkę. Żaden szanujący się artysta nie pozwoli na wydanie kiepskiego materiału. Zbliżając się do końca, przeświadczenia często nie są słuszne ani tym bardziej uzasadnione, gdyż każda dziedzina życia czy też twórczości ma swoje prawa, o których my, zwykli ludzie najczęściej pojęcia nie mamy. Oczywiście zgadzam się z tą opinią, mimo to pozostaje zawsze jakieś ALE...