Odpowiedzi

2010-03-17T15:23:25+01:00
Pewnego razu, letnią porą z moją koleżanką Basią wyruszyłyśmy na "wyprawę".
Najpierw weszłyśmy do najblizszego lasu, mialysmy zamiar zobaczyc jakies zwierze.Długo szukałyśmy aż wreszcie za krzakami zaczęlo cos szeleszczec.Wystarzylysmy sie i dlugo tam stalysmy.Poszlysmy dalej lecz słyczalysmy za nami jakies kroki.Był to mały lisek ze złamaną łapką.Wzielysmy go na rece i zanioslysmy do weterynarza. Tam nastepnie lekarz zabandażował łapkę liskowi i poprosil czy jedna z nas moglaby go przygarnac na tydzien, poniewaz lisek nie przetrwa z chora łapką.Basia wziela liska do domu zamknela go w duzej klatce po kroliku.
Byłyśmy dumne z naszego wyczynu, a lisek został u Basi na dłużej.