Odpowiedzi

2010-03-17T18:56:43+01:00
Podróż strasznie mi się dłużyła. Kiedy przyjechałem do Bejgoły było upalne lato. Po chwili Pan Gąsowski zapoznał mnie z jago bratem - Iwonem Gąsowskim, zdziwaczałym do szpiku kości matematykiem, który był posiadaczem ogromnej brody. Uściskałam się też jego żoną, Panią Ewą.
Pewnego dnia w czasie wieczornego spaceru Wanda zauważyła skradającą się postać. Chciałem podkraść się do niej, zaatakować ją od tyłu. Zamiast tego zostałem czymś potężnie uderzony w głowę. Straciłem przytomność.