Odpowiedzi

2010-03-17T19:17:58+01:00
2010-03-17T19:18:47+01:00
Chyba oto ci chodziło

Od czasu odkrycia w latach 50. XX w. zjawiska spreadingu, czyli powstawania zupełnie nowej skorupy ziemskiej w strefach grzbietów śródoceanicznych, oraz w wyniku badań wieku osadów oceanicznych i samej skorupy, rozwinęły się dwie konkurencyjne teorie geotektoniczne - powszechnie dziś akceptowana teoria tektoniki płyt i teoria ekspandującej Ziemi, które w odmienny sposób tłumaczą powstanie i rozwój oceanów. Wg teorii tektoniki płyt skorupa ziemska powstaje w takim samym tempie, w jakim jest niszczona w strefach subdukcji, a łączna objętość oceanów nie ulega zmianie (nie licząc rozrostu i topnienia lodowców). Jedne oceany mogą powiększać się tylko kosztem innych; w historii Ziemi istniały zbiorniki oceaniczne, które zamknęły się na skutek ruchu kontynentów, a ich osady wypiętrzyły się tworząc łańcuchy górskie. Dzisiejsze oceany Atlantycki, Arktyczny i Indyjski są geologicznie młodymi oceanami, które powstały w erze mezozoicznej i rozrastają się obecnie kosztem Pacyfiku.

Według teorii ekspandującej Ziemi powstanie oceanów było aktem jednorazowym. Rozrost skorupy powoduje powiększanie się wszystkich oceanów i całej planety, był więc taki moment, kiedy nie było na Ziemi oceanów w dzisiejszym znaczeniu.
2010-03-17T19:20:54+01:00
Miliard lat temu - w wyniku kondensacji pary wodnej zawartej w lawie wytworzyły się chmury wtedy spadły deszcze padające setki lat . Wytworzyły się oceany , których temperatura wynosiła 160 stopni C