Odpowiedzi

2010-03-17T19:53:19+01:00
Pewnego dnia udało mi się skonstruowac bechikul czasu.Nastempnego dnia razem z moja najlepsza kumpela przeniosłyśmy się do przeszłości.Gdy zobaczyłyśmy nasza dawna szkole nie mogłyśmy zaniemówić z wrarzenia .Nasza szkola latala co tydzień były wycieczki w kosmos na roznego rodzaju planety.Bylysmy zachwycone.Nauczycieli już nie było .Lekcje prowadziły roboty ,nie było książek ani plecaków .Wszystkie informacje pisaliśmy na nowoczesnych komputerach.Było odjazdowo.Najbardziej zainteresowały mnie stroje w jakich chodzili w przyszłości.Były do buty na 6m obcasie skurzane spodnie ,beret,ekstra bluzka i plecaki z napędem odrzutowym.Wszystko co znajdowało się w szkole było na prąd nawet ławki i krzesła były z hologramu.To było super .Ah jak bym chciała tego dożyć.Takie coś to marzenie każdego naukowca no i oczywiście człowieka.Gdy wróciłyśmy nikt niechcial nam Wierzyc co zobaczyłyśmy.To będzie rewolucja w czasach ludzkości!!!
10 3 10
Najlepsza Odpowiedź!
2010-03-17T19:58:48+01:00
Pewnego dnia na wuefie graliśmy z naszymi robotami w siatkówkę. W drużynie było po 3 osoby i ich roboty. Jak na każdej lekcji zaczęliśmy grać. Myślałam, że to będzie zwykły dzień ale jednak wydarzyło się coś dziwnego.
Tego dnia wszyscy byli zdenerwowani i roztrzęsieni, ale w dzisiejszych czasach stres to nic nowego tak samo jak to, że nikt nie nosi okularów w końcu technika poszła do przodu. Zaczęliśmy grać i nagle jeden z robotów naszych kolegów się popsuł. To było straszne. Wszędzie było pełno dymu,a robot kręcił się w kółko. Kolega nie wiedział co ma robić. Wszyscy byli przestraszeni i źli.Po dziesięciu minutach za pomocą lasera kolega naprawił robota.
Po wuefie udaliśmy się na lekcje. Pierwszą była obsługa urządzeń nowoczesnych i od razu na dzień dobry sprawdzian,który pisaliśmy na mini laptopach a potem odpowiedzi wysyłaliśmy nauczycielowi.Na szczęście następną lekcje mieliśmy wolną i mogliśmy pograć na symulatorze gier. To był mój dzień przeszłam wszystkie poziomy.
reszta część dnia nie zapowiadała się ciekawie. Najpierw popsuł się robot kolegi, potem zepsuła się się nasza tablica i nauczyciel nie mógł nam wyświetlić treści lekcji.To było nawet zabawne, bo ominęła nasz druga lekcja.
Po skończeniu lekcji udałam się z moim robotem do domu. Na szczęście mój plecak odrzutowy nie zawiódł.Po powrocie do domu spojrzałam za okno i przez chwile przyjrzałam się latającym samochodom i pomyślałam "jak dobrze ,że technika jest na takim poziomie".
13 4 13