Napisz opowiadanie o losach bohaterów w narnii.Narratorem będzie jeden z czwórki rodzeństwa który opowiada swoje przeżycia rodzicom ?

pilne na jutro koniecznie plis plis proszę o szybkie odpowiedzi

bohaterami są :
łucja
edmund
piotr
zuzanna

1

Odpowiedzi

2010-03-17T20:49:03+01:00
Opis Łucji:)


Wszystko zaczęło się od tego że ja , Zuzanna , Piotr , Edmund i nasza mama żyliśmy sobie spokojnie w naszym miasteczku. Pewnego dnia usłyszeliśmy spadanie bomb. Jakże wielkie było nasze zdziwienie. Wiedzieliśmy że trwa wojna , ale żeby spuszczć bomby na niewinnych ludzi? Szybko pozbieraliśmy najważniejsze rzeczy i czym prędzej wybiegliś z już palącego się domu.
W nasdzej kryjówce pobyliśmy parę ładnych dni, ale pewnego dnia mama nasza powiedziała:- Nie możecie dłużej tu zostać! musicie z tąd wyjechać! Za bardzo Was kocham żeby narażać Wasze życie.
Za kilka godzin byliśmy już zapakowani w pociąg i jechaliśmy w nowe nieznane Nam miejsce. Przyznam szczerze że bardzo się bałam...
Kiedy dojechaliśmy już na miejsce, oczekiwaliśmy aż przyjedzie po Nas osoba, która Nas z tąd zabierze. Biegneliśmy do każdego powozu nadjeżdżającego ale żaden z nich nie czekał na nas. Po chwili usłyszeliśmy kolejny zblizający się wóz, tym razem to było to! Co sił w nogach biegneliśmy w stronę wozu,a tam starsza pani powiedziała nam jak się nazywa i gdzie nas zabiera. Jechaliśmy niezbyt długo.
Po dotarciu na miejce bardzo sie zdziwiłam,gdyż nigdy w życiu nie widziałam większego domu. Starsza pani ostrzegła Nas że mamy być cicho i niesprawiać kłopotów.
Każdy dzień coraz bardziej się dłużył. Chociaż dotychczas była pogoda to nie było co robić. Pewnego ranka po przebudzeniu mieliśmy już ustalone plany na ten dzień. Jednak to nic nie pomogło , gdyż pogoda nie dopisała... Mianowicie padał deszcz który z każdą nową kroplą rozmywał nasze nadzieje na wyjście słońca.
-Piotrusiu proszę Cię pobawmy się w chowanego-zawołałam. Edmund znacząco na mnie popatrzył, a potem Piotr zaczął liczyć. Pozaostała trójka czyli ja Edmund i Zuza rozbiegliśmy się po całym domu kłucąc się o kryjówki .
Wszyscy już się schowali tylko... gdzie ja mogę? Tak jest szafa będzie odpowiednim miejscem!
Weszłam do szafy. Wchodzę,wchodzę,wchodzę... dlaczego ta szafa niema dna?
To niemożliwe! nagle... auć! poczułam ukłucie! Czyszbym wyszła z szafy? ale jak to możliwe?
Tak , chyba jednak to zrobiłam... idę ,a śnieg skwierczy mi pod stopami. widzę jakieś światło,idę coraz bliżej i bliżej... teraz widzę już wyrażnie to latarnia ale... kto stoi obok niej?-pomyślałam.
Podeszłam bliżej i grzecznie się przywitałam: Dzień dobry!
W puźniejszej chwi okazało się że to faun Tumnus. Najpierw przeprowadziliśmy krutką rozmowę a potem zaprosił mnie na herbatę. Niewiem co działo się dalej,chyba zasnęłam... wiem że pan Tumnus mówił że jest zły , a potem się rozstaliśmy. Wspominał jeszcze coś o Białej czarownicy,ale niewiedziałam wówczas o kim mowa.
Kiedy wróciłam do domu zwołałam wszystkich i zeczęłam opowiadać niestworzone -według nich historie. Jak się później okazało były one prawdziwe.
Wiem że w późniejszych dniach w Narnii był również Edmund ale on niechciał się do tego przyznać...
Pewnego jakże piięknego i słonecznego dnia wybraliśmy się na dwór, gdzie graliśmy w piłkę. Edmund niestety żle udeżył i piłka zbiła szybem w jednym z pokoji. Szybko uciekliśmy szłysząc głos gospodyni. Schowaliśmy się w szafie,która znów zamieniła sie w Narnię. Piotr był zły na Edmunda że go okłamał.
Potem postanowiliśmy odwiedzić p. Tumnusa,ale jego juz tam niebyło. W odszukaniu go pomogły Nam bobry,okazało się że to Biała Czarownica go porwała,za to że pomógł mi się wydostać... To wszystko była wina Edmunda! To on jej o tym powiedział,ale... no właśnie Edmund też zaginął.
Potem to działo się dużo rzeczy. Od poznania aslana do zwycięstwa nad Białą Czarownicą.
Na końcu zostaliśmy mianowani królami Narnii. Jakże ja dumna byłam. Dostałam magiczny płyn,którym uzdrowiłam wszystkich żołnierzy ,którzy zostali ranni w wojnie o NASZ kraj...
Potem wróciliśmy do domu ale... jak to w odległej krainie bywa... czas leciał tam a tu nadal pozostawała ta sama chwila. Chwila rozbicia szyby i ucieczki do szafy...




Moze pomoże;)