Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-03-17T21:07:14+01:00
Pan B. mieszka sam w pustym, ciemnym mieszkaniu. Jego żona zmarła 20 lat temu, a dzieci odkąd założyły własne rodziny odwiedzają go coraz rzadziej.
Pewnego dnia usłyszał dzwonek do drzwi. Gdy otworzył, zobaczył w nich małą, zgarbioną kobietkę o siwych, długich włosach i szklanych oczach.
- Dzień dobry! Nazywam się Starość. Mogę?
- Yyy... Tak, proszę. - odpowiedział mężczyzna, ruchem ręki zapraszając ją do środka. Poruszała się powoli, lecz stanowczo. Kiedy usadowiła się na burej kanapie, spoglądając na Pana B. spytała:
- Czemu ma Pan taką minę? Boi się Pan? - mówiła łagodnie, choć głos miała szorstki.
- No może troszeczkę... - odpowiedział stremowany. - Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się Pani.
- Kiedyś musiałam przyjść.
- Tylko dlaczego teraz?
- Bo już czas.
- Czas na co? - spytał lekko zdenerwowany mężczyzna. - Na to, by zacząć podpierać się laską, chodzić do parku karmić kaczki, odwiedzać najróżniejszych lekarzy i być samotnym?
- Też.
Pan B. Patrzył na Starość z przerażeniem. Bał się jej, a szczególnie tego, co miało przyjść po niej.
- Jak długo ze mną zostaniesz? - spytał, łamiącym się głosem.
- Tak długo, jak będzie trzeba. - odparła spokojnie. - Ludzie zazwyczaj bardziej niż mnie, boją się tego, co będzie potem. Niesłusznie. Starość może być najlepszym okresem w życiu człowieka i nie musi być on wtedy samotny. A śmierć... Śmierć jest nieodłączną częścią życia człowieka. Nie można jej uniknąć, ale można sprawić, by była lepsza i lżejsza. Jak? Żyć pełnią życia. Żyć tak, żeby podczas spotkania z nią nie chcieć zmienić ani sekundy naszego życia. Po prostu być szczęśliwym i cieszyć się z małych rzeczy.
Te słowa uspokoiły Pana B.. Przestał bać się tego, co będzie. Żył chwilą obecną i to sprawiało, że jego życie było bardziej kolorowe niż kiedykolwiek. A Starość? Starość siedziała na tej kanapie tak długo, aż do drzwi domu Pana B. nie zapukała
24 3 24
Nie zapukał co? Śmierć
2010-03-17T21:18:36+01:00
Dialog młodości ze starośćia


-Dzień dobry.
-Witaj młodość.
-Jak ja sie wspaniale czuję i mam taką energię,chyba pójdę się pobawić.
-Jak chcesz, to idź, ale wolałabym, abyś została i porozmawiała ze mną, bo czuję się taka samotna.
-To chodź ze mną, pójdziemy na spacer.
-Nie mam siły i ochoty, wszystko mnie boli.
-To posiedzę trochę z Tobą, a potem sama pójde, dobrze?
-Niech tak będzie.
-O czym marzysz?
-Ja juz nie mam marzeń, ale chciałabym tylko nie być samotna i by zdrowie było lepsze.
-Czy wiek daje doświadczenie?
-Ja mam juz duży bagaż doświadczeń,a Tobie go jeszcze brakuje.
-A co Ty teraz czujesz, jako już dorosła i co myślałaś, jak byłaś młoda?
-Gdy byłam młoda, wszytsko było wspaniałe, miałam zapał i energię.
-A dlaczego teraz tak nie jest?
-To wszytsko przez choroby i ból,brak siły.
-Dziękuje za rozmowę, ale muszę już wyjść.
-Jak musisz, to idź.
-Do widzenia.
-I zostawiła mnie samą. Znów jestem samotna, zlękniona o najgorsze, nie mogę powiedzieć o tym nikomu, że to niedługo bedzie koniec. Teraz chcę tylko odpoczynku.
14 3 14