Odpowiedzi

2010-03-17T23:08:13+01:00
Był zwykły dzień. Wstałam rano i poszłam do szkoły.

Zamyślona poszłam do szatni, zostawiłam kurtkę i buty. Właśnie kierowałam się do sali od historii, gdy usłyszałam, że ktoś mnie woła. Okazało się, że to moja koleżanka z innej klasy. Znałyśmy się z podstawówki, ale nie przyjaźniłyśmy się. To była zwykła znajomość. Blanka powiedziała:
- Cześć. Mam teraz geografię... Wiesz, że ta pani jest bardzo wymagająca. Sprawdziany robi ze szczegółów Nic nie umiem, a za chwilę jest kartkówka. Błagam cię, pomóż mi coś wymyślić, bo nie zdam.
- Och, też mam problemy z tym przedmiotem. Mogę ci w zasadzie pomóc. Mam sposób na tą nauczycielkę.
- Naprawdę? Byłabym ci bardzo wdzięczna...
- Ale nic za darmo. Powiedzmy, że dam ci sposób, a ty powiesz mi, co było na sprawdzianie z historii. Właśnie mamy.
- Dobrze.
- Mój sposób jest następujący: wejdź do klasy, jak gdyby nigdy nic powiedz, że ostatnio w mediach słyszałaś dużo o trzęsieniach ziemi. Zapytaj, co je powoduje, jakie były największe i takie tam ciekawostki. Pani zawsze jest na bieżąco z wydarzeniami ze świata, więc na pewno ten sposób zadziała.
- Dziękuję ci bardzo! Na sprawdzanie z historii było...

Dowiedziałam się, co było i prawie w ogóle się nie ucząc historii dostałam dzięki Blance szóstkę. Ona natomiast poprawiła swoje oceny z geografii i ją polubiła. Zaprzyjaźniłyśmy się.
23 4 23