Odpowiedzi

2010-03-18T17:13:33+01:00
Mały, kudłaty i bezbronny … . A jednak to mój najlepszy przyjaciel – wypracowanie

Wiele ludzi mówi, że jego najlepszym przyjacielem jest książka czy po prostu człowiek. Lecz dla mnie najlepszym przyjacielem jest Urwis, czekoladowy nowofunland, którego dostałam rok temu na moje dwunaste urodziny.
Urwis na gęstą, prostą sierść, masywną, szeroką głowę i małe, ciemne oczy. Waży około 60 kg. Jest niezbyt ruchliwy na lądzie, lecz w wodzie jest w swoim żywiole, ponieważ lubi pływać i aportować do wody. Odznacza się spokojnym usposobieniem , gdyż rzadko reaguje złością. Jest niezwykle delikatny w stosunku do psów innych ras.
Nowofunland to niezwykły pies. Jest moim najlepszym przyjacielem, od chwili, gdy jego pierwszy raz zobaczyłam. Jest moim największym stróżem. Wie, kiedy jest mi smutno. Od razu wyczuwa moje przykrości i próbuje mnie rozśmieszyć. Kiedy zrobi coś złego nie potrafię się na niego długo gniewać, lecz kiedy dobrze się zachowuje wynagradzam jego dużą kością. Wtedy biega i skacze z uniesionym w górze grubym ogonem.
Jak już mówiłam Urwis jest niezwykłym psem. Zawsze rano budzi mnie i przynosi mi kapcie, a potem czeka przed drzwiami, aby pójść z nim na spacer. Czasami, gdy nie wyjdę z nim na poranne bieganie, cały dzień chodzi przygnębiony i smutny, lecz ja mam już na niego sposób. W tej sytuacji wychodzę z nim wieczorem na trzy razy dłuższy spacer.
Moim zdaniem mój kudłaty partner jest najwierniejszym przyjacielem na świecie. Zawsze umie mnie pocieszyć. Nie wyobrażam sobie życia bez niego. Uwielbiam z nim przebywać.
1 5 1
2010-03-18T17:15:52+01:00
Wczoraj dostałam psa od cioci,który się do niej przybłąkał. Był taki wygłodzony, przemarznięty i brudny, widać, że nikt się nim nie opiekował. Gdy spojrzałam w jego czarne, duże i błyszczące oczka to od razu go pokochałam. Jest taki malutki, główka mieści mi się w dłoni. Uszka mu ślicznie sterczą. Sierść ma brunatno-czarną a na łapkach ma białe paski. Ogonek zawinięty w górę. Jest poprostu najpiękniejszym psem jakiego spotkałam.
Nazwałam go Azor. Jest taki słodki, że cała rodzina go polubiła. Do wszystkich się tuli, pozwala się głaskać, jednak najbardziej tuli się do mnie. Szczeka takim piskliwym głosem, a chodzi tak śmiesznie ogonek mu się merda i słychać taki cichutki, szybki tupot jego łapek. Uwielbiam wychodzić z nim na spacery, wtedy wszystkie koleżanki mi go zazdroszczą.
1 5 1