Odpowiedzi

2010-03-18T19:41:15+01:00
Jaka byłam szczęśliwa, gdy dowiedziałam się o tym, że będę miała psa! Nigdy nie mogłam trzymać w domu zwierząt, a tu- taka niespodzianka! W końcu nadszedł ten dzień. Wróciłam ze szkoły i czekałam niecierpliwie. Tato przyniósł mały domek, a w nim: malutka kuleczka! Okazało się, że to rasa (wpisz rasę). Zawsze chciałam takiego mieć. To dziewczynka. Nazwałam ją (wstaw imię). Uczę ją różnych sztuczek. Jest jeszcze malutka, więc musi dużo odpoczywać. Tyle mamy z nią radości! Kłopoty przy tym wydają się błahe.
2010-03-18T19:47:39+01:00
(*=akapit)
*To było miesiąc temu, ale cały czas myślę, że stało się to wczoraj...
*Był wtorek, czyli najnudniejszy dzień w całym tygodniu. Długie lekcje i okropna pogoda, bo słońce. Nie lubię słońca. Nie dość, że razi w oczy, to jeszcze piecze całe ciało, co jest bynajmniej nieprzyjemne. Obudziłam się i ubrałam, po czym z trudem postanowiłam, że jednak pójdę do szkoły. Skierowałam swe wolne, niezbyt pewne kroki w jej stronę. Pierwszą mieliśmy matematykę, potem język polski a na końcu w-f. Po wychowaniu fizycznym mieliśmy przerwę na dworze, co było jedynym plusem dzisiejszego dnia - wreszcie świeże powietrze! Humor poprawiała mi też ta myśl, że mury szkoły skutecznie zasłaniają rażące w oczy słońce, więc nie będzie mi ono przeszkadzało w uczeniu się do testu z historii. Jak wyszłam na dwór, spotkał mnie straszny szok. Burza. Lało jak z cebra, błyskawice strzelały wcale nie tak daleko od nas. Wszyscy pochowali się do szkoły, niezbyt skutecznie zasłaniając swoją głowę przed deszczem. Ale ja zostałam. Rzuciłam książkę od historii na ziemię w błoto i okręciłam się wokół własnej osi. Zaczęłam tańczyć.
*Takie orzeźwienie przyniosło mi świetną ulgę. Sprawdzian do którego się nie uczyłam poszedł mi wspaniale, a moje samopoczucie przez resztę dnia było fantastyczne! Jak ja lubię te nieoczekiwane, ale jednocześnie wspaniałe zjawiska pogodowe! Jednak nadal nie wiem, jak to się stało... bo jest to poniekąd niemożliwe.