Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-03-18T20:27:51+01:00
Pewnego dnia wstałam ubrałam się i nie uwierzycie gdzie poszłam... do kościoła. tak był piękny majowy poranek... albo nie nie to był kwiecień albo nie nie to był ... nie pamiętam jaki to był miesiąc ale było ciepło. I gdy już tam weszłam (znaczy do kościoła) to była tam już ta Sawicka co to jej mąż kupił nowy mocherowy beret. Ha jak ja bym nie była wdową to też bym miała taki.. Pomodliłam się i następnie wróciłam do domu. Tam czekał na mnie Marian (Marian to mój kot) i miał taki boski wzrok.. no i tak spoglądał i spoglądał no i nalałam mu mleka do miseczki. I jak ją wypił to poszłam się zdrzemnąć. I tak obudziłam się akurat na wieczorną mszę. Kiedy wróciłam znowu poszłam spać. KONIEC
9 4 9