Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-03-20T08:05:56+01:00
Drogi Tomku!
Dziś zobaczyłem niezwykłą krainę.Sam nie wiem , jak to się stało.Czytałem książkę i nagle ujrzałem strasznie długą drogę po której chodziły dzieci a po obu stronach wąskie chodniki na których jeździły auta.W pobliskim zoo wcale nie mogłem obejrzeć zwierząt-w klatkach byli ich właściciele .Z nieba zamiast deszczu leciała cola a znienawidzony przez nas szpinak zamienił się w lody czekoladowe!Domki budowane były z ciasta a w szkole to dzieci uczyły nauczycielki jak mają je traktować.Na moim podwórku krowy szczekały a psy muczały. Na czele naszego państwa nie było dorosłego mężczyzny ale mały chłopiec który rządził dużo lepiej.Trawa była niebieska niebo zielone.Na dworze było ciemno choć była wczesna godzina.Jednak gdy słońce zaszło i miała nadejść noc zrobiło się jasno.Drzewa rosły korzeniami ku gorze. Ludzie są uprzejmi dla siebie.Nie trzeba płaci rachunków a cyrk jest tu przez cały czas cho nie ma w nim artystów.Występujemy w nim my-dzieci.Starsze dzieci nie dokuczają młodszym tylko im pomagają.A zamiast świergotu ptaków słychac muzykę jaka tylko się chce.To wszystko było takie dziwne, takie wspaniałe , takie na opak.
Twój oddany przyjaciel
Bartek
2010-03-20T08:11:52+01:00
Drogi Bartku! Warszawa, 20.03.2010r
Co tam słychać u Ciebie? U mnie wszystko wporządku. Nie zgadniesz ngdy co musiałem przeżyć! Moi rodzice zabrali mnie na wycieczkę. Nie wiem czy słyszałeś o miejscowości Brac. Tam właśnie pojechaliśmy. Na początku wszystko było normalne ale jak wjechało się w głąb miasta to... Wyobraź sobie że masz słońce. Normalnie jest ono żółte, a tam? Zielone!! Rozumiesz? Zielone!
Niebo za to jest różowe, a chmury czerwone! Domy stały na dachach, psy były niebieskie a koty miały wszystkie kolory tęczy. Kilka osób na rowerze jechało tyem i w dodatku bez trzymanki. Ale to nie było aż tak dziwne. Najdziwniejsze było to, że jak słońce wschodziło to ludzie szli do domu iść spać, a jak wschodził księżyc ( który był pomarańczowy) to wychodzili na ulice tego miasta.
Po tygodniu się już przyzwycziłem do tego i kiedy wróciliśmy do domu miałem wątpliwości czy w Warszawie jest wszystko wporządku czy też to właśnie Warszawa jest inna. No, w każdym razie ja już kończę. Radzę Ci, pojedź tam bo jest świetnie!
.............
2010-03-20T08:15:12+01:00
Częstochowa
15.05.2010
Drogi Michale
Chciałem napisać Ci o krainie, którą widziałem. To bardzo dziwna historia, więc czytaj uważnie.
Wczoraj wieczorem, gdy kładem się już spać, za mym oknem w pokoju, coś przefrunęło. Myślałem że to ptak. Lecz bo chwili, w szybę coś podrapało. Wystraszyłem się nie na żarty. Żeby zobaczyć co to takiego, wyszedłem na dwór. A tam, wszystko na opak! Drzewa i krzewy wywrócone do góry nogami, ławki, kwiaty cała ziemia do góry nogami!!! A może, tylko ja byłem do góry nogami...Nagle , poszedł do mnie królik, prawie mojego wzrostu i powiedział, żebym wstawał bo spóźnię się do szkoły. Cały świat zawirował....I otworzyłem oczy. Nade mną stała moja mama....
Mam nadzieję że spododba Ci się mój list.

Pozdrawiam,
bartol9000